Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o ciąży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o ciąży. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2015

Uczymy się siebie nawzajem

Jak trafiliśmy do szpitala?
Nasz lekarz prowadzący, po zbadaniu mnie (w 40 tc i 1 dniu), stwierdził, że nie ma co czekać, bo szyjki nie mam, a rozwarcie jest i że należy wcześniej pojechać do kliniki, bo poród może nastąpić lada chwila. Myślałam, że będzie to kwestia kilku dni, a on nas zaskoczył pytaniem, czy moglibyśmy pojechać tam już dziś. Zdziwiliśmy się i oczywiście przystaliśmy na ten termin.

Po wizycie pojechaliśmy do domu, żeby dopakować torby i żebym mogła się ogarnąć. Wzięłam ostatnią kąpiel, ogoliłam się i po godzinie byliśmy już w drodze do kliniki. Do szpitala wkroczyłam jak mały pingwinek, chwiejąc się z boku na bok, mając u swego boku męża.

Poszliśmy się "zameldować". Potem nastąpiło badanie, na którym rozwarcie było na 2 palce, pobrano mi krew (byłam kłuta aż 3 razy!) i dano pojemnik na badanie ogólne moczu. Poszliśmy na salę (to było chyba jedyne wolne łóżko), gdzie podłączono mnie do KTG... No i się zaczęło... Dostałam skurczy raz odczułam coś dziwnego, tak jakby Tośka w brzuchu nagle się wyprostowała, jakby miała zamiar wyskoczyć, aż mną potrząsnęło. Po jakimś czasie poczułam, jakby mi się wody zaczęły sączyć, więc poprosiłam Filipa, by po kogoś poszedł. Przyszła pielęgniarka i stwierdziła, że nic nie czuje... To ją upewniłam, że mam wkładkę i  że ja czuję, nawet na plecach (miałam śliskie legginsy, więc można było nie wyczuć)! Kobitka z niezadowoleniem poszła po wózek, po czym zjechaliśmy znowu do badania.

Gdy wstałam z wózka, by udać się na badanie ginekologiczne, chlusnęły ze mnie wody. Stanęłam jak wryta, bo nie wiedziałam co mam dalej robić, czy rozebrać się i usiąść na fotel czy nie. Poproszono mnie o zajęcia miejsca na fotelu, ale przedtem cała reszta ze mnie wypłynęła - wody i czop. Okazało się, że rozwarcie jest bodajże na 3 palce (już nie pamiętam). Zabrano nas na salę porodów rodzinnych.

Na porodówce Filip był niezastąpiony. Cały czas mnie wspierał. Już sama jego obecność dodawała mi otuchy. Mieliśmy pokój z łazienką do własnej dyspozycji. Podłączono mnie do KTG, a po tym mogłam udać się na 40 min "posiadówkę" pod prysznicem, gdzie ciepła woda niwelowała intensywność bólu skurczy.

Jako, że mieli problem z pobraniem mi krwi do badania morfologii, podłączono mi wenflon. Gdy dowiedzieli się, że dawno nie jadłam, dostałam glukozę, a później - jak to nazwała pielegniarka - red bull dla ciężarnych.

Skurcze miałam dosyć regularne, dopóki nie doszło do parcia. Skurcze zaczęły być bardzo nieregularne, więc podłączono mnie do oksytocyny. Podano mi największą dawkę, ale na nic to się zdało, bo nie widać było poprawy. W pewnym momencie wyraziłam chęć na znieczulenie, niestety anestezjolog nie dotarł a ja zaczęłam rodzić.

Miotałam się jak szatan podczas skurczy. Bolało mnie w krzyżu, szczególnie z prawej strony (tam właśnie musiałam naciągnąć sobie mięśnia, który mi dokucza :/). Starałam sobie sama rozmasować plecy, bo to ja wiedziałam, gdzie potrzebuję nacisku, a gdzie nie. Raz poprosiłam o masaż Filipa. Kazano mi się układać w tak wymyślnych, niewygodnych pozycjach, że mnie to zirytowało.

Uprzedziłam pielęgniarkę, że mam ochotę przeklinać, a ta dała mi zielone światło, więc podczas skurczu można było usłyszeć "o kur**, ja pier****". Podobno - jak zrelacjonował mi później Filip prawie powiedziałam do położnej "spier*****"... Ale na "spier" się skończyło :D Męczyła mnie trajkotaniem, a ja podczas bólu potrzebuję ciszy...

Podczas parcia oczywiście mówili mi, że to już końcówka, że dobrze sobie radzę, bym mocno parła itp. Miałam nie złączać nóg - co chciałam w pewnym momencie zrobić - by nie skrzywdzić małej. Gdy położna zauważyła główkę, myślała że sprytnym zabiegiem sprawi, że dostanę super mocy i wypluję maleństwo w sekundę - chciała bym dotknęła włosków Tośki. Ja odmówiłam, ale wzięłam się w garść, by szybko zakończyć cierpienie. Wiedziałam, że jest przed 24, więc wypadało by urodzić. Wyraziłam też zgodę na nacięcie krocza, więc wszyscy z niecierpliwością czekali na skurcz, by przy moim parciu naciąć mi krocze. Ja miałam serce w gardle i strach w oczach, ale udało się trafić na intensywny skurcz i nie poczułam nic.

Filip przecinał pępowinę a po chwili małą miałam już w ramionach :).

Później było łyżeczkowanie (nieprzyjemny "incydent"), bo nie urodziłam całego łożyska oraz szycie. To ostatnio strasznie mi się dłużyło, ale dzięki temu mogliśmy z Filipem cieszyć się szczęśliwym zakończeniem i naszym maleństwem. Było już późno, więc nie mógł przyjść do mnie na salę poporodową, ale był u mnie z samego rana. Mała przespała spokojnie całą noc.

Antonina Freja

Po porodzie
Teraz staramy się uporządkować swój dzień. Filip bardzo mi pomaga. Gdy ja potrzebuję odpoczynku, to on zajmuje się małą, a gdy on nabiera sił - ja. Mała daje mu wiele szczęścia. Miło patrzeć, jak razem ze sobą śpią.

Staramy się zapisywać kiedy mała zaczyna i kończy "posiłek", dzięki temu tworzy nam się obraz tego, ile czasu mamy między jej jedną drzemką a drugą.

Pieluchy kończą się w zastraszającym tempie i co dzień robię pranie.

Cieszymy się każdą chwilą.


Pozdrawiam,
Agnieszka

piątek, 16 stycznia 2015

Krem przeciw rozstępom Palmer's

Od niedawna w końcu pokusiłam się o weryfikację składów kremów przeciw rozstępom. Wcześniej pokładałam wiele ufności w producentach, ale to nie jest słuszne - o czym się przekonałam TUTAJ.

Teraz przeanalizuję (na tyle ile potrafię) krem, którego używałam na początku mojej ciąży, czyli Palmer's Cocoa - skoncentrowany krem przeciw rozstępom


Skoncentrowany krem przeciw rozstępom - unikalna formuła balsamu na bazie masła kakaowego wzbogacona witaminą E, masłem Shea oraz Bio C-Elaste. Bio C-Elaste to wyjątkowo silna kombinacja aktywnych składników: kolagenu, elastyny, wąkrotki azjatyckiej, wyciągu ze słodkich migdałów oraz olejku arganowego.
Hypoalergiczny.
Bez parabenów.
Bez ftalanów.
Testowany dermatologicznie.
 
Skład:
Water (Aqua), Theolroma Cacao (Cocoa) Extract, Glycerin, Propylene Glycol Stearate, Petrolatum, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Cetyl Alcohol, Mineral Oil (Paraffinum Jquidum), Theobroms Cacao (Cocoa) Seed Butter, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Dimethicone, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet AJmcod ) Oil, Tocopheryl Acetate, Centella Asiatica Extract, Hydrolyzed Collagen*, Hydrolyzed Elastin*, Argania Spinosa Kernel Oil, Acetylaringyltryptophyl Diphenylglycine, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Hydroxyethylcellulose, PEG-8 Stearate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Behentr-Tionium Methosulfate, Butylene Glycol, Caramel, Fragrance (Parfum), Benzyl Benzoate*, Benzyl Salicylate*, Umonene, Hexyl Cinnamal*Butylphenyl Methylpropional*, Linalool*, Cetearyl Alcohol.
Działanie:
Rozstępy skóry mogą często powstawać w okresie ciąży w wyniku nadmiernego rozciągania się skóry i zerwania sieci włókien kolagenowych tworzących strukturę skórną. Szczególnie wrażliwymi okolicami w okresie ciąży są okolice brzucha,ud,pośladków oraz piersi. Specjalne połączenie aktywnych składników pomaga w zapobieganiu i eliminowaniu powstawania rozstępów skóry w okresie ciąży.Stosowanie kremu w formie masażu przywraca naturalne nawilżenie i elastyczność skóry. Eliminuje efekt suchości skóry często występujący podczas ciąży, aktywnie wygładza ewentualnie pojawiające się rozstępy. 
Wskazania:
Rozstępy. 
Dawkowanie:
Stosować krem delikatnie wmasowując kolistymi ruchami w okolicach ciała narażonych na powstawanie rozstępów w okresie ciąży (brzuch,pośladki,uda oraz piersi). Szczególnie istotny jest okres 9 miesięcy ciąży,ale i po tym okresie bardzo istotne jest utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia i natłuszczenia skóry. 
Uwagi:
Podczas ciąży skóra jest zawsze wyjątkowo wrażliwa, zaleca się wykonanie testu tego i wszystkich innych produktów do pielęgnacji skóry nakładając niewielką ilość w okolice wewnętrznej części przedramienia na okres 48 godzin przed zastosowaniem produktu na brzuch, pośladki,uda i inne części ciała.W przypadku podrażnienia skóry produkt należy odstawić, w razie konieczności zasięgnąć rady lekarza.



Tuba ma pojemność 125 g
Kraj pochodzenia: USA

Cena: od 20 zł w górę (w niektórych sklepach powyżej 30 zł)


* Potencjalny alergen

* Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie to 1,0%
W ciąży warto go unikać.

* Białko zwierzęce (nie jest to z pewnością produkt wegański)


Mam nadzieję, że trochę pomogłam, jeśli chodzi o decyzyjność co do zakupu.

Pozdrawiam, 
Agnieszka

sobota, 10 stycznia 2015

Kremy przeciw rozstępom

W pierwszych postach wspominałam o tym, że w ciąży do smarowania ciała stosuję olej kokosowy oraz krem przeciw rozstępom marki Palmer's. Obie pozycje mi się skończyły, dlatego zakupiłam masło do ciała shea, krem przeciw rozstępom Ziaja Mamma Mia oraz Balsam przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży Linoderm Mama.



Linoderm Mama - balsam przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży

Balsam Linoderm Mama ma delikatniejszą, choć zwartą konsystencję, w porównaniu z kremem z marki Palmer's. Ma delikatniejszy zapach (choć zupełnie inny - ciężki do dookreślenia), dobrze się rozprowadza po ciele, zostawiając po sobie delikatny filtr, który wchłania się w pełni po kilku minutach.

Na pierwszy rzut oka możemy przeczytać, że balsam ten zawiera: 
  • masło shea,
  • olej z orzechów makadamia,
  • wąkrotę azjatycką,
  • kolagen oraz
  • pantenol,
czym chwali się producent - Ziołolek.

Linoderm ma pojemność 150 ml i zapłacimy za niego ok. 25 zł.


Linoderm Mama
Oto co możemy wyczytać na etykiecie:

Działanie:
  • Preparat, dzięki zawartości substancji aktywnych, zapewnia odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie skóry, działa wygładzająco i uelastyczniająco. Pobudza odnowę komórkową, wpływa korzystnie na stan naczyń krwionośnych skóry. Balsam zapobiega tworzeniu rozstępów na brzuchu, piersiach, udach i pośladkach oraz korzystnie wpływa na stan skóry.
Wskazania:
  • Balsam przeciw rozstępom polecany jest do codziennej pielęgnacji skóry szczególnie narażonej na możliwość wystąpienia rozstępów, m. in. podczas ciąży.
Skład:
  • Aqua, Cetearyl Alcohol and PEG-20 Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Petrolatum, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Panthenol. Propylene Glycol (and) Centella Asiatica Extract, Glycerin, Hydrolyzed Collagen, Magnessium Sulfate, Tocopheryl Acetate, Methylparaben, Propylparaben, Parfum.



Krem przeciw rozstępom marki Ziaja ma pojemność 270 ml (120 ml więcej niż Linoderm Mama) i zapłacimy za niego podobnie, jak za Linoderm, czyli ok 25 zł. 

Etykieta mówi nam, że można go stosować od 4 miesiąca ciąży, po urodzeniu dziecka oraz przy gwałtownej zmianie wagi. Ma delikatniejszą konsystencję i zapach niż poprzednio omawiane produkty, bardzo szybko się wchłania.

Ziaja Mamma Mia - krem przeciw rozstępom

Na etykiecie można wyczytać:

Skład:
Aqua, Dicaprylyl Ether, Butyrospermum Parkii, Glycerin, Isopropyl Myristate, Methylsilanol Hydroxyproline Aspartate, Propylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Acrylates Copolymer, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Triglyceride-4 Phosphate, Panthenol, Retinyl Palmitate, carbomer, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol, Sodium Hydroxide.

Działanie:
  • stymuluje syntezę kolagenu i elastyny oraz wzmacnia ich włókna,
  • zwiększa spoistość tkanki łącznej, uelastycznia i poprawia strukturę skóry
  • intensywnie rozjaśnia oraz wyraźnie zmniejsza rozstępy.

Dawkowanie:
1-2 razy dziennie nanieść krem na miejsca najbardziej narażone na powstawanie rozstępów:brzuch, piersi, uda i pośladki, następnie delikatnie masować aż do całkowitego wchłonięcia. Najlepsze efekty uzyskuje się stosując krem systematycznie co najmniej przez 1 miesiąc.

Ziaja Mamma Mia
Oba produkty mają nienaturalny zapach, dlatego zapewne nie nabędę ich po raz kolejny - rzecz gustu.

Ten pierwszy z lewej to balsam Linoderm Mama, ten obok to krem Ziaja Mamma Mia

Gęstości powyższych kremów

Na czerwono zaznaczyłam substancje, które są w ciąży zabronione, albo których warto unikać.

Więcej na temat rozstępów znajdziesz tutaj.


Pozdrawiam,
Agnieszka

piątek, 9 stycznia 2015

27 tydzień ciąży

27 tydzień jest radosnym tygodniem, gdyż dowiedzieliśmy się, że szyjka macicy się nie skraca! :) Leżenie popłaca. Mamy nadzieję, że tak już zostanie.
Humor dopisuje! :)

Jak leżeć, to leżeć :)

Ostatnio trafiło do nas kilka interesujących rzeczy :) Książka dla naszej maleńkiej, którą zakupiła moja siostra, a także ciuszki także od mojej siostry - Angeli. Poniżej zdjęcia :)

Wspomnienie z dzieciństwa i zarazem prezent od mojej siostry

Prezent od siostry :)

Półśpiochy

Body

Kwieciste legginsy

Pasiaste legginsy

A oto, co my zakupiliśmy - jednokolorowe pieluszki ze Smyka. 

Zestaw pieluch flanelowych i tetrowych

Zakupiłam również książkę, którą już dawno chciałam przeczytać: "Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś". Jak ją tylko dostałam, tak w ten sam wieczór przeczytałam od deski do deski.

Ostatni nabytek - pochłonęłam w mgnieniu oka

A oto co serwuje mi mój mężczyzna :) - koktajle owocowe - pyszne i zdrowe!

Pyszny koktajl jagodowy w wykonaniu Filipa

Poza tym nasza córcia skacze sobie w brzuchu. Na razie się jeszcze nie obróciła, ale ma na to jeszcze czas.

Nie mam najnowszego zdjęcia brzucha, bo głównie leżę, ale niedługo na pewno wrzucę jakąś fotkę dla porównania.


Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 6 stycznia 2015

Wkładki laktacyjne NUK

Od kilku dni testuję kolejne wkładki laktacyjne - NUK. I powiem szczerze, że noszą się o wiele przyjemniej niż poprzednie (więcej o wkładkach tutaj).

Wkładki laktacyjne NUK

Wkładki NUK mają cylindryczny kształt dostosowany do piersi, nie uwierają, piersi po nich nie swędzą. Dzięki mocnemu pasku kleju nie przemieszczają się wewnątrz stanika.

Wkładki NUK

Za dwa opakowania wkładek, pakowanych po 30 sztuk, zapłaciłam 29,99 zł.

Wygląd wkładek laktacyjnych NUK

Pozdrawiam,
Agnieszka

sobota, 3 stycznia 2015

26 tydzień ciąży

Od 23 grudnia jestem przykuta do łóżka, w związku ze znacznym skróceniem się szyjki macicy. Można by pomyśleć, że to sprawi iż będę miała czas na wiele rzeczy, jednakże nie jest tak. Leżenie z zalecenia nie należy do najprzyjemniejszych. Brakuje mi siły i chęci. Ale to wszystko dla dobra maleństwa. Leżenie w łóżku z obowiązku nie jest przyjemne, ale lepiej leżeć w swoich czterech ścianach niż w szpitalu.

Cukrzyca ciążowa nie ułatwia zadania, zważywszy iż dowiedziałam się o niej dzień przed Wigilią. Ciężko jest przestawić się na jedzenie tylko konkretnych produktów, pilnowanie godzin, wielkości porcji czy wzrostu oraz spadku cukru. Od nakłuwania bolą już mnie opuszki palców. Wczoraj byliśmy u internisty w celu otrzymania skierowania do diabetologa. Teraz pozostaje nam wybranie jakiegoś i szybkie dostanie się do niego.

Obecnie Filip wykonuje wszystkie domowe obowiązki i pilnuje, żebym cały czas leżała. Jest naprawdę troskliwy. Nie ma teraz łatwo a na nic nie narzeka.

Teraz ciężko mi stwierdzić jak brzuch rośnie, bo na leżąco wygląda inaczej ;) w każdym razie maleństwo rośnie i rozwija się prawidłowo. Jest bardzo ruchliwe. Czasami jak kopnie, to potrafię krzyknąć :) Mocarne maleństwo.

W poniedziałek idziemy na kolejną wizytę do ginekologa, by sprawdzić, czy szyjka macicy się nie skraca. Liczymy na dobre wieści (każdy by na to liczył).


Pozdrawiam,
Agnieszka 

wtorek, 30 grudnia 2014

Wyprawka - ubrania dla dziecka

Poniżej umieszczę listę rzeczy, które na pewno przydadzą się naszym brzdącom. Zasiegnęłam wielu opinii i oto co z tego wynikło... :)

Ilość rzeczy, to sprawa bardzo indywidualna, więc w spisie jej nie znajdziesz. Należy mieć natomiast na uwadze porę roku, by dobrać grubość ciuszka oraz długości rękawów:

* pajacyk,
* body,
* skarpetki bezuciskowe,
* rękawiczki niedrapki,
* czapka,
* sweter,
* spodnie czy też legginsy,
* śliniak.

Kompletowanie wyprawki

Warto stawiać na wygodę swoją i przede wszystkim dziecka, dlatego na pierwszym etapie życia naszego niemowlaka przydatne okażą się ubranka rozpinane z przodu.

Nie warto robić dużych zakupów w jednym rozmiarze, gdyż dziecko bardzo szybko rośnie i może się okazać, że niektórych rzeczy w ogóle nie będzie miało okazji nosić.

Obecnie sklepy kuszą nas rozmaitymi rabatami, oferują rzeczy po przecenie - warto się temu przyjrzeć i dokonywać zakupów - o ile się da :) - z głową.


Powodzenia!
Agnieszka

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kompletowanie wyprawki

Wybraliśmy się z Filipem na bardzo krótkie, wieczorne zakupy dla naszej córki do sklepu Mothercare. Marka ta cieszy się bardzo dobrą opinią, która mówi, że ich bawełna jest bardzo dobrej jakości, nie rozciąganie się po praniu ani nie straci koloru. Trafiliśmy na atrakcyjne promocje. Nie dość, że ubranka były przecenione, to przy zakupie dwóch produktów (oznaczony dział) za trzeci płacimy symboliczny grosik.

Zestaw 3-częściowy - body długi rękaw - za 30 zł

Zestaw 5-cio częściowy za 40 zł - body krótki rękaw

Cosmo był bardzo zainteresowany zakupami :)

body z powyższego zestawu


Zestaw 2 sukienek za 15 zł, my zapłaciliśmy 1 grosz :)
Powyższe ubranka były na promocji kup 2, a otrzymasz 3 rzecz gratis (ta tańsza).

Poniżej zestaw prezentowy, który nabyliśmy w bardzo dobrej cenie.

Zestaw prezentowy za 30 zł!
Skład zestawu poniżej :)

Czapeczka, buciki, body...


...pajacyk,...


...i kocyk dwustronny.

Ja chciałam unikać różu podczas zakupów dla córki, ale Filip stwierdził, że on nie chce mieć dziecka gender, więc zestaw podarunkowy kupiliśmy w delikatnym odcieniu różu a nie w odcieniach szarości.


Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 16 grudnia 2014

24 tydzień ciąży

Bardzo szybko czas mija. To już 24 tydzień ciąży! W przeciągu tego tygodnia zauważyłam delikatną poprawę cery, ale czy nadal ta poprawa będzie następowała, tego nie wiem, choć taką mam nadzieję.

Zakupiłam wczoraj w Rossmanie wkładki laktacyjne BabyDream i je testuję. na razie mnie irytują. Na opakowaniu wyglądały znacznie inaczej, niż po otwarciu - typowy zabieg marketingowy.

wkładki laktacyjne dla kobiet karmiącyc

marketing

Na razie sprawdzam, jak powyższe wkładki będą sprawdzały się na dłuższą metę. Może przyzwyczaję się do nich i nawet je polubię?


rzeczywistość

Koszt wkładek wynosi 5,99 zł. Zakupiłam je, gdyż poleciła mi je znajoma. Bo ogólnie kobiety zachwalają tą markę.


Były jeszcze wkładki tej samej marki, ale o 1 zł droższe (chyba za frazę "premium" w nazwie) i ultracienkie. Może będę musiała je wypróbować.  

Byłam dziś na badaniach - morfologia i glukoza. Nie potrafili mi pobrać morfologii. Dwa razy kobieta mnie kłuła, grzebała igłą w żyle tak, że pierwszy raz prawie zemdlałam. Do fiolki krew ledwo spłynęła, więc wkłuła się drugi raz i pociągnęła krew igłą, co też poszło opornie. Szumiało mi w uszach, miałam mroczki przed oczyma, zlał mnie pot i zrobiło mi się niedobrze. 

Po tym incydencie wypiłam 75 gram glukozy i czekałam godzinę na pobieranie krwi, a potem kolejną. Czwarty raz również nie należał do przyjemnych, gmeranie igłą w tą i we w tą. Siedziałam w przychodni/szpitalu od 7:30 do 10:30. Po wszystkim oczywiście musiałam się najeść ;) bo na nogach byłam od 6:30, następnie wypiłam sok z malin, bo bałam się, że mogłam coś podłapać - przezorny zawsze ubezpieczony. Później Morfeusz porwał mnie w swoje objęcia i tak spałam prawie do 16:00!


Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 9 grudnia 2014

Zadbana kobieta w ciąży

Początek ciąży do najłatwiejszych nie należał. Dokuczały mi mdłości, byłam cały czas zmęczona, nie miałam na nic siły. Można powiedzieć, że większość tego czasu przeleżałam.

Drugi trymestr dodał mi więcej energii, dzięki czemu mogłam zacząć przykładać się do tego, jak wyglądam :) Lubię zrobić sobie makijaż i fajnie się uczesać - tak dla samej siebie. Ciąża sprawia, że często chodzę do łazienki, gdzie mam okazję oglądać się w lustrze. Dzięki temu, że poświęcę chwilę czasu na podkreślenie swojej urody, czuję się lepiej, gdy się w tym lustrze przejrzę. Częściej się uśmiecham, co na pewno dziecko odczuwa - przyjemne z pożytecznym.


To, że dbam o siebie dobrze wpływa też na relacje partnerskie :) Mam w sobie więcej pewności siebie. Zresztą zadbana kobieta to miły widok dla oka :D

Zauważyłam, że kiedyś bardziej zwracano uwagę na wygląd. Jak wychodziło się z domu, to wszyscy się szykowali na tyle, na ile było ich stać. Teraz czy to wtorek czy niedziela, spotkasz ludzi byle jak ubranych, rozczochranych, w rozciągniętych portkach z dziurą na pupie. Przykry to widok.



Pozdrawiam,
Agnieszka

poniedziałek, 8 grudnia 2014

23 tydzień ciąży

Nadszedł 23 tydzień ciąży. Wypryski, które pojawiły się na biuście, zniknęły. Zostały te na mojej twarzy. Pokrywają one policzki i linię szczęki.

moja cera

Ostatniej nocy stwierdziłam, że otwieram fabrykę Milki, gdyż pidżamę miałam poplamioną mlekiem. Pidżama poszła do prania, a rano obudziłam się z kolejną poplamioną pidżamą. Wniosek? Wszystko działa ;)

źródło: www.zapytajpolozna.pl/23-tydzien-ciazy.html 

Czasami zdarzają mi się napady gorąca, ale to jest do zniesienia. Obecnie moja waga wskazuje 57,1 kg, a przed ciążą 49.

Za tydzień czeka mnie badanie glukozy. Nie napawa mnie to radością, ale trzeba je wykonać. Przy okazji zrobię inne badania zlecone przez ginekologa oraz odbiorę ostatnie badanie moczu, z którego chciałabym odczytać spadek pH.

moja krzywizna :)

Pozdrawiam,
Agnieszka

środa, 3 grudnia 2014

22 tydzień ciąży

Nasza córcia jest bardzo aktywna :) Rośnie, rozwija się prawidłowo i oby było tak do rozwiązania. Co jakiś czas daje znać o sobie intensywniej, fundując mi porządnego kopniaka (dwa razy jej się zdarzyło w ostatnim czasie).


W niedługim czasie muszę zrobić badanie na glukozę. Kobiety mają mieszane uczucia dotyczące tego badania :) Mam nadzieję, że sprawnie sobie z tym poradzę.

Ostatnio bierze mnie ochota - niestety - na słodycze. Nie powstrzymałam się przed zjedzeniem całej białej czekolady! Muszę to zmienić. Mamy przecież w domu kilka kg  jabłek, które tylko czekają na wgryzienie się w nie.

Na dworze coraz chłodniej i wychodzenie z domu już nie jest takie przyjemne. Mimo to uwielbiam grudzień ze względu na jego magię. Wszystko jest tak pięknie pooświetlane. Brakuje jeszcze tylko śniegu. Tegoroczne Święta będą wyjątkowe, bo mamy małą pasażerkę na pokładzie :).


Pozdrawiam,
Agnieszka

czwartek, 27 listopada 2014

21 tydzień ciąży

21 tydzień ciąży zastał mnie chorą - niestety. Osłabienie, paskudny katar, ból gardła, a nawet kaszel chciał mnie dopaść, ale chyba skutecznie zniweczyłam jego niecny plan. Czasem domowe sposoby leczenia są bardzo skuteczne, innym nie, szczególnie wtedy, gdy za późno zareagujemy. Nie miałam już domowych skoków z malin, które ostatnio mnie uratowały, więc choroba się rozwijała, gdy dostałam dostawę od Mamy Filipa i zaczęłam się nimi szpikować, choroba zaczęła ustępować, co mnie niezmiernie cieszy.

Brzuch w 21 tygodniu ciąży


Jak złapałam to świństwo? Otóż dzięki znajomej, która z początku nie przyznała się do tego, że jest chora i przyjmuje różne specyfiki, więc przywitałam się buziakiem a potem siedziałyśmy blisko siebie. Gdy już się przyznała, było po ptakach...

Poza powyższymi niedogodnościami, czasem (choć już nie tak często jak w 19 i 20 tygodniu) odczuwam ból w okolicach żeber (lewa część ciała). Niejednokrotnie odnosiłem wrażenie, jakby mi kość wyskakiwała - bardzo nieprzyjemna sprawa. Przyznam, że po zakupie kojca ból już mnie nie nawiedzał, więc najpewniej chodziło o ułożenie ciała podczas snu. Jak widać to był bardzo opłacalny zakup.

Znamy już płeć naszego Maleństwa! :) Przesądy się sprawdziły. Spodziewamy się córki. Teraz już mamy 100% pewność i będziemy mogli skupić się na imieniu (a mamy całą listę imion dla dziewczynki). Dziecko rozwija się prawidłowo (yuppie!) i jest ruchliwe (baaardzo ruchliwe). Miło było je podziwiać po raz kolejny na monitorze.



Jeśli chodzi o cerę, to nie ulega polepszeniu. Mam sporo wyprysków. Myślałam, że z czasem zobaczę poprawę, ale na razie nie zanosi się na to.

Moja cera



Pozdrawiam,
Agnieszka