Cukrzyca ciążowa nie ułatwia zadania, zważywszy iż dowiedziałam się o niej dzień przed Wigilią. Ciężko jest przestawić się na jedzenie tylko konkretnych produktów, pilnowanie godzin, wielkości porcji czy wzrostu oraz spadku cukru. Od nakłuwania bolą już mnie opuszki palców. Wczoraj byliśmy u internisty w celu otrzymania skierowania do diabetologa. Teraz pozostaje nam wybranie jakiegoś i szybkie dostanie się do niego.
Obecnie Filip wykonuje wszystkie domowe obowiązki i pilnuje, żebym cały czas leżała. Jest naprawdę troskliwy. Nie ma teraz łatwo a na nic nie narzeka.
Teraz ciężko mi stwierdzić jak brzuch rośnie, bo na leżąco wygląda inaczej ;) w każdym razie maleństwo rośnie i rozwija się prawidłowo. Jest bardzo ruchliwe. Czasami jak kopnie, to potrafię krzyknąć :) Mocarne maleństwo.
W poniedziałek idziemy na kolejną wizytę do ginekologa, by sprawdzić, czy szyjka macicy się nie skraca. Liczymy na dobre wieści (każdy by na to liczył).
Pozdrawiam,
Agnieszka