Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą córka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

50 dzień życia

Dziś byliśmy na wizycie kontrolnej u pediatry. Nasza "kruszyna" mierzy już 58 cm a waży... 4710g! Ładnie przybiera na wadze posilając się tylko moim mlekiem :). 8 czerwca czeka nas kolejne spotkanie z pediatrą i zastanawiam się ile Tośka do tego czasu będzie ważyła.

Zmieniliśmy jej już pieluchy na rozmiar większe. Od teraz kupujemy jej pieluchy Dada mini :) Czasem mała ma taki rozmach, że kupka lecąc pod ciśnieniem wyskakuje z pieluszki, brudząc ubrania. Na szczęście takie niespodzianki spotykają nas wyłącznie w domu ;).


Tośkowe problemy z brzuszkiem już nikogo nie męczą. Czasem zdarza jej się płacz, łapiemy ją wtedy "na leniwca" i młoda się uspokaja, a nawet zasypia :). Jesteśmy szczęśliwi.

Zdarza jej się ulewać. Staram się "dopracować" pozycję karmienia z nadzieją, że to pomoże. Młoda ostatnio zaczęła się ślinić i podobno będzie to trwało aż do momentu wyżynania się ząbków.

Nasz kot dzieli się z Tosią nosidełkiem, no bo przecież to on pierwszy był jego "posiadaczem" :D nadal zdarza mu się spać w jej łóżeczku, po drugiej stronie łóżka. Po za tym nie zaczepia małej. Czasem z zaciekawieniem do niej podchodzi i tyle.


Pozdrawiam,
Agnieszka

środa, 3 grudnia 2014

22 tydzień ciąży

Nasza córcia jest bardzo aktywna :) Rośnie, rozwija się prawidłowo i oby było tak do rozwiązania. Co jakiś czas daje znać o sobie intensywniej, fundując mi porządnego kopniaka (dwa razy jej się zdarzyło w ostatnim czasie).


W niedługim czasie muszę zrobić badanie na glukozę. Kobiety mają mieszane uczucia dotyczące tego badania :) Mam nadzieję, że sprawnie sobie z tym poradzę.

Ostatnio bierze mnie ochota - niestety - na słodycze. Nie powstrzymałam się przed zjedzeniem całej białej czekolady! Muszę to zmienić. Mamy przecież w domu kilka kg  jabłek, które tylko czekają na wgryzienie się w nie.

Na dworze coraz chłodniej i wychodzenie z domu już nie jest takie przyjemne. Mimo to uwielbiam grudzień ze względu na jego magię. Wszystko jest tak pięknie pooświetlane. Brakuje jeszcze tylko śniegu. Tegoroczne Święta będą wyjątkowe, bo mamy małą pasażerkę na pokładzie :).


Pozdrawiam,
Agnieszka

czwartek, 27 listopada 2014

21 tydzień ciąży

21 tydzień ciąży zastał mnie chorą - niestety. Osłabienie, paskudny katar, ból gardła, a nawet kaszel chciał mnie dopaść, ale chyba skutecznie zniweczyłam jego niecny plan. Czasem domowe sposoby leczenia są bardzo skuteczne, innym nie, szczególnie wtedy, gdy za późno zareagujemy. Nie miałam już domowych skoków z malin, które ostatnio mnie uratowały, więc choroba się rozwijała, gdy dostałam dostawę od Mamy Filipa i zaczęłam się nimi szpikować, choroba zaczęła ustępować, co mnie niezmiernie cieszy.

Brzuch w 21 tygodniu ciąży


Jak złapałam to świństwo? Otóż dzięki znajomej, która z początku nie przyznała się do tego, że jest chora i przyjmuje różne specyfiki, więc przywitałam się buziakiem a potem siedziałyśmy blisko siebie. Gdy już się przyznała, było po ptakach...

Poza powyższymi niedogodnościami, czasem (choć już nie tak często jak w 19 i 20 tygodniu) odczuwam ból w okolicach żeber (lewa część ciała). Niejednokrotnie odnosiłem wrażenie, jakby mi kość wyskakiwała - bardzo nieprzyjemna sprawa. Przyznam, że po zakupie kojca ból już mnie nie nawiedzał, więc najpewniej chodziło o ułożenie ciała podczas snu. Jak widać to był bardzo opłacalny zakup.

Znamy już płeć naszego Maleństwa! :) Przesądy się sprawdziły. Spodziewamy się córki. Teraz już mamy 100% pewność i będziemy mogli skupić się na imieniu (a mamy całą listę imion dla dziewczynki). Dziecko rozwija się prawidłowo (yuppie!) i jest ruchliwe (baaardzo ruchliwe). Miło było je podziwiać po raz kolejny na monitorze.



Jeśli chodzi o cerę, to nie ulega polepszeniu. Mam sporo wyprysków. Myślałam, że z czasem zobaczę poprawę, ale na razie nie zanosi się na to.

Moja cera



Pozdrawiam,
Agnieszka