Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieluszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieluszki. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 sierpnia 2015

Odpowiedź - temat pieluch

To mój ostatni komentarz dotyczący pieluch wielorazowych. Napisanie tego posta skłonił mnie poniższy komentarz:

Beata5 sierpnia 2015 10:17Czas to też pieniądz, a jednak jest to dodatkowa robota, więc ja mimo wszystko jestem za jednorazowymi. Ale nie mam dziecka, więc może mi się wszystko odmienic ;)

Beata poruszyła ważny aspekt czasowości. CZAS i jego oszczędność jest teraz stawiana na piedestale, mimo iż po prawdzie wcale go nie szanujemy, nie oszczędzamy i nieumiejętnie wykorzystujemy.

Nad zakupem pieluch wielorazowych nie spędzasz wiele czasu. Często wybierasz w tym celu sklep on-line, serwis aukcyjny a nierzadko najpierw korzystasz z porównywarki cen, następnie "zapychasz" koszyk, uiszczasz opłatę i czekasz na paczkę. Później swój zestaw masz w domu pod ręką.

A jak to jest z pieluchami jednorazowymi? Co jakiś czas musisz zaplanować wyjście do sklepu (czyt. czas podróży), niekiedy śledzisz promocje i jedziesz tam, gdzie jest taniej, później wracasz do domu z paczką czy paczkami (zależy na ile sobie w danej chwili możesz pozwolić - czyt. miejsce, wygoda) i za jakiś czas "podróż" musisz powtórzyć. Jeśli nie Ty, to Twój "dostawca" pieluch. I myśląc logicznie, nad czym spędzasz więcej czasu?

Możesz jeszcze próbować się upierać, że pranie jest bardziej czasochłonne. Ja wtedy zadam Ci pytanie: używasz pieluszek tetrowych albo flanelowych? To pytanie retoryczne, gdyż odpowiedź jest mi znana. Wygląda na to, że i tak pierzesz pieluchy, więc dlaczego nie miałabyś do nich dorzucić tych, które umieszczasz bliżej pupki niemowlaka?


Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 28 lipca 2015

Pieluchy wielorazowe, to nie problem! - ekonomia

Wielokrotnie już słyszałam, że pieluchy wielorazowe wymagają bardziej kompleksowej obsługi, a mamy w TYCH czasach nie mają na tyle czasu i chęci na "babranie" się w kupce i sikach niemowlaka. Tak naprawdę pieluchom wielorazowym nie trzeba poświęcać aż tak dużo czasu i nie wymaga to od nas zbyt wiele pracy. Pieluszki takie praktycznie zakłada i zdejmuje się jak pampersy (np. te typu all in one = AIO), ale nie wyrzucamy ich do kosza, tylko do pralki :). Po praniu wystarczy je wysuszyć i gotowe! Takich pieluch się nie prasuje. Za pieluchami wielorazowymi przemawia nie tylko aspekt ekologiczny ale i ekonomiczny, a ponadto łatwiej jest później nauczyć maluszka sikania do nocnika.

O ekologii pisać nie będę (i o chemii w pieluchach) - bez obaw, ale ekonomia jest ważnym aspektem.


Ekonomia

Pieluchy jednorazowe
Dziecko zużywa średnio około 10 pieluszek dziennie, gdzie szacunkowy koszt jednej to średnio 0,55 zł.
To znaczy, że jeden dzień korzystania z jednorazówek kosztuje nas 5,50 zł.
Miesięcznie to około 165 zł.
Okres pieluchowania to zwykle 2 lata, czyli ok. 3960 zł plus koszt kremów na odparzenia (przy wielorazowych ich nie używamy) i wywozu śmieci (w domu jednorodzinnym).

Pieluchy wielorazowe
Średnio za otulacz zapłacisz 35 zł. Jeden otulacz starcza średnio na 4-5 przebrań. Czyli tak ze 3 dziennie. Czyli potrzeba Ci z 6 otulaczy (ja mam 5 ;)). 6 otulaczy to koszt ok. 210 zł.
Lepsze wkładki kosztują 16 zł sztuka. Załóżmy, że potrzeba ich 30 sztuk, żeby prać je na spokojnie, to daje nam 480 zł.
Powyższe dane to jednorazowy zakup, który wyniesie nas 690 zł (w Smyku zestaw 6 otulaczy i 10 wkładów kosztuje 326 zł).
Zakładając, że pierzesz pieluszki co drugi dzień, wychodzą 3 cykle tygodniowo, czyli 12 cykli miesięcznie, 288 cykli przez dwa lata. Zakładając, że 1 kWh wynosi 0,65 zł = 179 zł
Średnia cena wody i ścieków, to 6 zł/1m3.
Cykl prania z dodatkowym płukaniem to 50l.
1m3/50l = 20 cykli
6 zł/20 cykli = 0,30 zł za jeden cykl prania
288 cykli x 0,30 zł = 87 zł
Proszek do prania sensitive znanej marki 4,69 kg = 31,99 zł = 67 prań
1 pranie to ok. 0,48 zł
288 cykli x 0,48 zł = 138,24 zł
Dodatek antybakteryjny (można wybrać sodę oczyszczoną, ale na potrzeby liczenia wybiorę coś droższego ;)) 19,99 zł/500g.
Zużywa się go mniej więcej 15 g na pranie, to 33,33 prania, czyli 0,60 jeden cykl prania.
288 cykli x 0.60 zł = 172,80 zł
2 lata w sumie to koszt 1267,04! Ale jeśli chcielibyśmy dokupić wkłady i otulacze, to dodajmy te dwie pierwsze kwoty = 1957,04 zł Czyli wciąż mniej od pieluch jednorazowych.

Należy pamiętać, że do prania pieluszek zużywa się o połowę mniej proszku czy płynu. Nie wolno stosować przy tym płynów do zmiękczania czy płukania tkanin. Pieluszki można już prać w 40 stopniach Celsjusza. Na jednym zestawie pieluszek można wychować nawet troje dzieci :)

Daje do myślenia?
Pozdrawiam,
Agnieszka

piątek, 24 lipca 2015

Pieluchy wielorazowe

Jeszcze przed narodzinami Antośki postanowiliśmy, że zainwestujemy w otulacze i wkłady do nich (są pieluchy ze wszytymi wkładami, ale wiedziałam, że taka forma nie jest dla mnie ideałem), a z jednorazówek będziemy korzystać w niektórych przypadkach. Do szpitala ich nie braliśmy, bo obowiązkowo kazano przynieść jednorazówki. Maleństwo sporo się moczyło, więc nasz zestaw i tak nie byłby wystarczający.

Przed zakupem wkładów i otulaczy, sporo czytałam. Wchodziłam na fora, gdzie kodowałam sobie wiedzę dotyczącą marek danych otulaczy. Ojcowie preferują te na rzepy ;) Jest wiele rodzajów otulaczy np. w różnych rozmiarach albo jednorozmiarowe tzw. one size z możliwością dopasowania do pupci dziecka, jedne na snapy, inne na rzepy...


Wkład obok Tosi ma rozmiar M, my stosujemy jeszcze S

Tosia najczęściej nosi otulacze Milovii (mają różne kolorowe nadruki), a w drugiej kolejności ten z ImseVimse (kupiłam go w białym kolorze). Otulacz Close jest "obszerny" czyt. gruby i na lato wydaje mi się trochę zbyt pancerny, więc czeka na swoją kolejkę.

Close


Milovia


Imse Vimse


Jeśli chodzi o wkłady, to najchętniej wykorzystuję Suchą Pieluchę, albo nakładam na inny wkład specjalną cienką wkładkę o tej samej nazwie "sucha pielucha", która daje dziecku uczucie suchości, chroni warstwę chłonną przed większymi zabrudzeniami i ułatwia pozbycie się nieczystości (choć na te mam osobne jednorazowe wkładki, sprzedawane w woreczku po 100 sztuk - obecnie przestałam z nich korzystać, czekam na bardziej zwarte kupy). 

Wkład sucha pielucha (mikropolar), coolmax, mikrofibra oraz wkładka sucha pielucha (czasem nakładam na mikrofibrę albo coolmax)

Na początku na noc nie stosowałam wielorazówek, gdyż myślałam, że się nie sprawdzą i młoda będzie się częściej budziła. Nic z tych rzeczy! Wkłady są tak chłonne, że jak zużyte wrzucam do namoczenia, pochłaniają wodę z miski!

  • Pieluszki - jak nazywam wkłady i otulacze - schną bardzo szybko (przynajmniej te, które my stosujemy), więc nie potrzebuję kontenera wkładów na zapas. Filip coraz chętniej je Tośce zakłada (wcześniej nakładał tylko jednorazówki - z wygody). I zapowiada się, że będziemy stosować je baaardzo długo. Jednorazówki zabieramy już tylko na wyjazdy. I niech podniesie rękę ten, kto mówił, że nie podołamy? :D


Pozdrawiam,
Agnieszka

piątek, 9 stycznia 2015

27 tydzień ciąży

27 tydzień jest radosnym tygodniem, gdyż dowiedzieliśmy się, że szyjka macicy się nie skraca! :) Leżenie popłaca. Mamy nadzieję, że tak już zostanie.
Humor dopisuje! :)

Jak leżeć, to leżeć :)

Ostatnio trafiło do nas kilka interesujących rzeczy :) Książka dla naszej maleńkiej, którą zakupiła moja siostra, a także ciuszki także od mojej siostry - Angeli. Poniżej zdjęcia :)

Wspomnienie z dzieciństwa i zarazem prezent od mojej siostry

Prezent od siostry :)

Półśpiochy

Body

Kwieciste legginsy

Pasiaste legginsy

A oto, co my zakupiliśmy - jednokolorowe pieluszki ze Smyka. 

Zestaw pieluch flanelowych i tetrowych

Zakupiłam również książkę, którą już dawno chciałam przeczytać: "Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś". Jak ją tylko dostałam, tak w ten sam wieczór przeczytałam od deski do deski.

Ostatni nabytek - pochłonęłam w mgnieniu oka

A oto co serwuje mi mój mężczyzna :) - koktajle owocowe - pyszne i zdrowe!

Pyszny koktajl jagodowy w wykonaniu Filipa

Poza tym nasza córcia skacze sobie w brzuchu. Na razie się jeszcze nie obróciła, ale ma na to jeszcze czas.

Nie mam najnowszego zdjęcia brzucha, bo głównie leżę, ale niedługo na pewno wrzucę jakąś fotkę dla porównania.


Pozdrawiam,
Agnieszka