Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodka mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodka mama. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2015

38 tydzień ciąży

W tym tygodniu biegam to tu, to tam. Pogoda jest wspaniała - wiosenna, więc szkoda siedzieć w domu. Nawet nie mam czasu na czytanie książek, chociaż wczoraj sięgnęłam po książkę "W oczekiwaniu na dziecko", żeby w końcu zakończyć jej czytanie :).

Tosia rozpycha się w moim brzuchu nieustannie - bardzo żywiołowy z niej skarbek. Brzuch faluje mi o każdej porze dnia i nocy. Czasem wydaje mi się, że młoda wczuwa się w rozmowy :D.

Blondi

Co odczuwam w dziewiątym miesiącu ciąży?
- wzdęcia,
- nieżyt nosa,
- skurcze mięśni nóg,
- czasem ból w okolicy żeber,
- uczucie ociężałości,
- częste oddawanie moczu,
- trudności ze spaniem,
- zmęczenie,
- no i rozwolnienie napadło mnie ostatnio dwa dni pod rząd!


Kombinezon - prezent od Mamy Filipa - kolory pasujące do wózka - nie do płci :D (0-3 m-cy)

Kombinezon od Mamy FIlipa

Becik i apaszka od Mamy, jej męża i mojej siostry, która pomagała w zakupach ;)

Rajstopy dla Tosi od mojej siostry

Kolejny becik z apaszkami :)

Apaszki

Wzięliśmy się już na poważnie za wybór konkretnego stylu w mieszkaniu. Nie mamy wyboru i czasu, bo czerwiec już za rogiem a co za tym idzie odbiór klucza.

Torba do szpitala przygotowana, tak samo nosidełko i inne potrzebne rzeczy. Jesteśmy ciekawi kiedy Tosia zdecyduje się przyjść na świat :). 30.03. idziemy na wizytę do ginekologa. Jestem zadowolona z wyników badań, bo wychodzą rewelacyjnie. Tak samo jak kontrola cukru.

Dziś wyprałam też pieluchy wielorazowe, w które się zaopatrzyliśmy. Zamierzamy używać ich od samego początku. Podobno dzięki temu dziecko szybciej kończy pieluszkowanie.


Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 3 marca 2015

34 tydzień ciąży

Kończy się 34 tydzień ciąży. Towarzyszyły mi w przeciągu tego czasu drętwienie rąk, trudności z oddychaniem, zaparcia, suchość i pękanie błony śluzowej nosa oraz dobry humor :)

Moja krzywizna w 34 tc

Moja obecna waga, to 61,2 kg. Cały czas ciągnie mnie ku słodyczom! Zakupiliśmy trochę owoców, które są o wiele lepsze, zdrowsze i przeciwdziałają zaparciom :)

Krągłości :)

Jako, że nie miałam co wdziać na swe krągłe kształty, odwiedziliśmy dwa miejsca we Wrocławiu, w których można nabyć ciążowe wdzianka. Najpierw udaliśmy się do Astry, gdzie znajduje się sklep Wciąż-y modna, który był polecany na forum. Gdy dotarliśmy na miejsce doznaliśmy szoku i poczuliśmy się rozczarowani. Jakość ubrań nie odpowiadała ich cenom. Ca zwykłą sukienkę z marnego materiału trzeba by wydać średnio 160 zł! I w dodatki nie znaleźliśmy sukienek, które nadawałyby się później do karmienia. Najzwyklejsze legginsy kosztowały 60-70 zł, więc nie sprawdzaliśmy już nawet cen legginsów z kieszeniami itp. Mimo wszystko przymierzyłam jedną kieckę - niepotrzebnie, bo przez to zgubiłam kolczyka (za późno się zorientowałam, że go nie mam).

Drugim naszym wyborem był sklep Happy Mum. Już wcześniej dokonywaliśmy tam zakupów i wiedziałam, czego możemy się spodziewać po tym sklepie. Cenię ich dobrą jakość. Spodobały nam się dwie sukienki, które akurat były na przecenie (i były znacznie tańsze niż te w Arenie!) a dzięki karcie zaoszczędziliśmy 20 zł.

Śliniaki na każdy dzień tygodnia - prezent od Filipa na pierwszym spotkaniu

Tosia ma już spory zestaw śliniaków, bo Filip kupił mi je na nasze pierwsze spotkanie, po tym jak powiedziałam mu, że mam takie szczęście, że jedzenie ląduje na moich ubraniach cały czas.

Prezenty kąpielowe

Mama Filipa zamówiła nam ostatnio wiele rzeczy dla Małej m.in. ręcznik kąpielowy z kapturkiem, ręcznik, myjka, śliniak... A to wszystko z bambusa. Miękkie, przyjemne w dotyku i dobrej jakości.

Pieluchy tetrowe i bambusowe + otulacze

Tośka dostała też dodatkowy zestaw pieluch tetrowych i bambusowych wraz z otulaczami do kompletu :)

Jedna z 4 paczek pieluch jednorazowych

Moja Mama zakupiła nam na start 4 opakowania pieluch Dada. Zobaczymy jak się u nas sprawdzą :).

Mamy też pieluchy wielorazowe, które zamierzamy zastosować podczas pieluszkowania Tosi i o których wspomnę w którymś z kolejnych postów.

Przewijak

Pojawił się też przewijak. Filip będzie musiał zrobić nakładkę na łóżeczko do niego :)

Wanienka z "wkładką" (mamy też do niej stojak. Cosmo obserwuje uważnie.

Podczas uwieczniania nowych nabytków towarzyszył mi Kosmaty :) - wierny kompan.

Wanna

Dostaliśmy też dużą wanienkę z wkładką oraz metalowym stelażem (Tosia jest rozpieszczana ;)).

Zwierzęcy print

Wanienka ma nadrukowany zabawny, zwierzęcy print. Posiada też miejsce na mydło, myjkę czy inny niezbędny produkt do mycia.

Do wyprawki

Kolejnymi rzeczami które otrzymaliśmy od Mamy Filipa był termometr bezdotykowy, puder do pupy oraz oliwka Penaten.

Butelki Medela i Tommee Tippee

Na start nabyliśmy butelki Medeli, następnie teściowa dokupiła kolejne oraz zestaw startowy Tommee Tippee. Zweryfikujemy, które sprawdzą się u nas bardziej :) (na pierwszy rzut pójdą te Medeli).

Do wyprawki
Na Gemini zamówiliśmy zestaw do pielęgnacji paznokci, szczotkę z naturalnego włosia, zabawny termometr do wanny oraz szczotkę do mycia butelek.

Do wyprawki

Do pielęgnacji naszego szkraba nabyliśmy chusteczki marki Hipp, duże płatki bawełniane Cleanic, aspirator do nosa, patyczki do czyszczenia np. noska, Linomag, kompresy jałowe, krem do pupki i mydła.

Do szpitala - dla mnie

Ja nabyłam dla siebie podkłady Bella, wodę termalną, majtki, krem do sutków, pomadkę nawilżającą oraz Tantum Rosa.

Wkładki NUK (po lewej nowe wydanie)
Musiałam też zakupić dodatkowe opakowanie wkładek laktacyjnych marki NUK i zdziwiło mnie to, że miały inny design. Sama wkładka NUK Classic nie różni się od tej ze wcześniejszego "miotu".

Teraz - a dokładniej w przeciągu tygodnia czy dwóch - zamierzam zacząć pakować walizkę do szpitala, dzięki czemu wyklaruje się co już mam, a czego jeszcze mi potrzeba.


Buziaki,
Agnieszka

wtorek, 24 lutego 2015

33 tydzień ciąży

Pani Hilary
Jak kończę 33 tc? Poszukując okularów! Biegałam z kąta w kąt, zastanawiając się co też mogłam z nimi zrobić. Bez nich nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Widzenie jak u kreta. Odniosłam wrażenie, że poszukiwania trwają nieskończenie długo. Filipowi też nie udało się ich odnaleźć. W końcu postanowiłam raz jeszcze przeanalizować kąty, które przetrząsnęłam i znalazłam! Okulary stoczyły się z kupki książek przy łóżku pod łóżeczko Tośki - sprawa rozwiązana :) Dzięki temu mogę podzielić się tym, co przez tydzień się wydarzyło.


Przeprowadzka
Ten rok będzie dla nas bardzo pracowity. Musimy zdecydować w końcu, jakie konkretny elementy znajdą się w naszym mieszkaniu. W czwartek udaliśmy się z Filipem do sklepu z panelami i wybraliśmy dwa modele, które nam odpowiadają. Poprosiliśmy oczywiście o wycenę, bo bez tego planowanie wydatków nie ma racji bytu. Przedwczoraj zweryfikowaliśmy w Internecie (z niemałymi problemami technicznymi) ceramikę do łazienki, także sanitarkę również mamy wybraną. Pozostaje kwestia podłóg do kuchni i łazienki, czy będzie to beton szlifowany, czy może kafle? Liczy się nie tylko cena, ale i komfort użytkowania. Ściany będą białe (może gdzieniegdzie pokusimy się o beż czy cappuccino). Pozostała nam też kwestia drzwi, czy mają pasować do ścian, czy może do paneli?


Golibroda
Wczoraj Filip był u barbera (golibrody). Nie wiem, kto był bardziej podekscytowany - on czy ja :D Ale opowiem o tym w kolejnym poście.

Cera
Dostałam wiele komplementów na temat stanu mojej cery, ale to była kwestia dobrego oświetlenia - naturalne światło czasem potrafi maskować co nie co a dodatkowo jakość zdjęcia na to wpływa. Oto jak wygląda moja cera:

Gdy włosy zasłaniają co trzeba... :)
Lewy profil
Vis a vis
Prawy profil

Badania
Dziś udaliśmy się z rana na badanie krwi oraz moczu (badanie ogólne i posiew). Nie wiem, jakie są wyniki. Wyniki odbierzemy w poniedziałek - w przeddzień wizyt lekarskich. Liczę, że będą co najmniej zadowalające. Trzeba nastrajać się pozytywnie ;)

Czas na relaks!

Cukier
Staram się trzymać mój cukier w ryzach. Raz się udaje, innym razem nie. Choć przyznam, że jestem z siebie dumna. Zauważyłam też ciekawą rzecz... Pobierając próbkę z prawej dłoni mam wyższy poziom cukru, aniżeli z lewej. Dlatego też staram się badać krew tylko z jednej dłoni. Oczywiście, że wybieram lewą ;) Jak się nastrajać, to tylko pozytywnie! Parę  razy pozwoliłam sobie na zachcianki, które zawierały w sobie cukier i nadal było wszystko okay. Jednak teraz mój smak się zmienił i to, co kiedyś nie było dla mnie aż takie słodkie, teraz jest bardzo słodkie. Ale to dobrze :) bo jak wiadomo cukier to nic dobrego - im mniej go spożywamy, tym lepiej.

Czas na obiad!

Dziecko
"Czy wiesz, że dziecko w 33. tygodniu ciąży już nie tylko czuje, ale też myśli? Mówi się, że jaki poród, takie dziecko, ale temperament twojego potomka jest już w znacznej mierze ukształtowany. Jeśli nieustannie wierci się w brzuchu, możesz się spodziewać, że będzie energicznym i żywiołowym człowiekiem. Maluch spokojny w brzuszku będzie się zachowywał podobnie po przyjściu na świat."
"W najbliższych dniach i tygodniach może ci brakować oddechu. Dosłownie. I nic w tym dziwnego. Powiększająca się macica uciska mocno wszystkie narządy wewnętrzne, starając się zapewnić odpowiednią ilość rosnącemu dziecku. Odczuwają to także twoje płuca, które są tak ściśnięte, że nie mogą się w pełni rozszerzać, byś mogła wziąć głęboki oddech. Jeśli dodasz do tego zwiększone stężenie progesteronu, przez które już od kilku miesięcy trochę trudniej ci oddychać, zrozumiesz dlaczego tak często tracisz oddech a wejście po schodach sprawia, że czujesz się, jakbyś przebiegła 10 km. Jedno pocieszenie: skrócenie oddechu doskwiera tylko tobie, i w najmniejszym stopniu nie zagraża dziecku. Ono cały czas potrzebuje przez łożysko tyle tlenu, ile mu potrzeba. Ulgę poczujesz po 36.tygodniu, kiedy brzuch się znacząco obniży."
"Dziecko leżące już do góry nogami jest na tyle długie, że kończynami dolnymi dosięga twoich żeber, a głową do wewnętrznego ujścia szyjki macicy. Kiedy przeciąga się lub wierzga, możesz odczuwać dotkliwy ból. Dlatego staraj się siedzieć prosto, a kiedy dostajesz przykre kuksańce, wstań i przespaceruj się albo zmień pozycję, jeśli zdarza się to podczas snu."
- cytaty z subskrypcji babyonline.pl 

Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 10 lutego 2015

31 tydzień ciąży

Mija mi 31 tydzień ciąży (jutro równy 32 tc!). Dziś rano waga wskazała 60,5 kg. Brzuch rośnie i to widać. Jeszcze mogę samodzielnie robić sobie pedicure :) oraz wiązać buty zimowe :D ach ta niezależność ;)
Cera się normalizuje, ale nadal mam wypryski na policzkach. Jedne znikają, inne się pojawiają, ale wygląda to znacznie lepiej niż przed miesiącem.


Dziś byliśmy na wizycie u diabetologa. Wyniki mam prawidłowe, ale dostałam skierowanie na posiew moczu. I tak muszę go zrobić, więc żadna różnica. Niczego nowego się nie dowiedziałam. Mam nadal stosować zdrową dietę dla cukrzyków (dla słodkich mam) i zapisywać wyniki. Początki były trudne, ale teraz już się przyzwyczaiłam. Opuszki palców stały się już mniej wrażliwe na kłucie, więc cały "zabieg" jest szybszy i mniej uciążliwy. Odnieśliśmy jednak z Filipem wrażenie, że Pani Diabetolog trochę przesadza jeśli chodzi o dietę. Gdy mój lekarz prowadzący ciążę widział wyniki cukru - był zadowolony. Tego się trzymamy :) Nie ma co zbytnio wariować. Jemy zdrowo. Poza tym wyszła ciekawa rzecz... Kupując chleb w Hercie, mogłam zjeść dwie kanapki chleba i czasem przekraczałam normę, a teraz kupuję chleb w innej piekarni - u Jaworskich - i mogę zjeść 3 kromki chleba i cukier mam w normie. Szok.

Moja krzywizna w 31 tc

Ostatnio nagminnie próbujemy różnych rodzajów mleka roślinnego. Na początku w naszym koszyku zakupowym można było znaleźć mleko sojowe, teraz na tapecie mamy również mleko migdałowe, a w kolejce czeka mleko kokosowe (owsiane będzie kolejnym zakupem ;)). Jeśli chodzi o mleko sojowe, to trzeba trafić na dobrą markę. Nam smakuje jedynie mleko Alpro. Marka Alpro ma wiele pozycji mleka sojowego, ale my kupujemy Alpro unsweetened. W koktajlach owocowych, które przygotowuję dla siebie i Filipa, nie czuć w ogóle, że są przygotowywane na mleku roślinnym. Często nawet wydaje mi się, że są lepsze niż na zwykłym mleku, a już na pewno lepsze niż na jogurcie naturalnym.

Mleko roślinne

Dziś dotarło do mnie kolejne zamówienie z Apteki Gemini:


Lp.Nazwa

IlośćJ.m.Kwota
1MEDELA, Calma, smoczek z butelką, 150ml


1szt.47,89
2MEDELA, butelka do przechowywania pokarmu, 3x150m


1szt.31,99
3Czopki glicerolowe Farmina, 2g, 10 sztuk


1szt.3,59
4Wkładki higieniczne BELLA PANTY Herbs z babką lancetowatą 60 sztuk


1szt.5,99
5Wkładki na pieluszki tetrowe jednorazowe, 18x31cm, 100 sztuk


1szt.6,49
6NUK, wkładki laktacyjne Classic, 36 sztuk + 36 sztuk w prezencie


1szt.13,99
7DISNEMAR, woda morska w aerozolu do nosa dla dzieci, 25ml


1szt.13,99


Jak zwykle zapomniałam o zamówieniu Octaniseptu... Poza tym mogę uznać, że to, co mieliśmy zakupić w aptece, zostało zakupione! :) Teraz pozostaje nam zakup termometru bezdotykowego, ręcznika dla maleństwa i dla mnie, wanienki oraz ubranek. Przydałaby mi się również walizka na kółkach do szpitala - dla wygody, ale zobaczymy jak to będzie z jej zakupem.

Teraz przed nami czyszczenie pralki. W końcu trzeba poprać rzeczy dziecka, które już zakupiliśmy, albo dostaliśmy. Pierwszy raz będę używała płatków mydlanych. Jestem niezmiernie ciekawa jak się u nas sprawdzą.

TośkoWóz

Kolejnym punktem na liście "do zrobienia" (albo "to do" - jak wolę mówić ;)) jest zakupienie płynu do mycia wózków i zajęcie się odświeżaniem "dzieckowozu", który dostaliśmy w spadku :)


Buziaki,
Agnieszka

wtorek, 3 lutego 2015

Wizyta u ginekologa

Wczoraj otrzymaliśmy wiele dobrych wieści :) Dostałam pozwolenie od lekarza na 30 min spacery, bo szyjka mi się utrzymuje od miesiąca na tym samym poziomie! Dodatkowo pozwoli to na obniżenie cukrów i trochę polepszy moją kondycję. 

Maleńka jest drobna - bałam się, że będzie duża - właśnie przez cukrzycę. Mała waży tyle, co o tydzień młodsze dziecię, ale nadal w normie. 1366 - oto jej waga :) - ruchliwa z niej bestia. Mała leży główką w dół. Pozycję przyjęła dziś genialną: jedną rękę trzymała pod główką na szyi - jak jej ojciec - jedna nóżka pod pupą, a druga przy twarzy. Akrobatka. Łożysko prawidłowo jest ułożone. Wszystkie parametry w normie :)
Ja obecnie ważę 59,5 kg, czyli przez miesiąc przybrałam 1 kg. Dostałam pochwałę za to, że morfologia bardzo mi się poprawiła. Lekarz powiedział, że na to nie liczył nawet :)

Wracając do cukrów - mam się tymi skokami nie przejmować i postępować jak dotąd, czyli eliminować to, co mi go podnosi. Dam radę :) Moje notatki mi pomagają.


Buziaki, 
Agnieszka

poniedziałek, 2 lutego 2015

Skoki cukru

Dziś idziemy do ginekologa. Cukier mój różnie się zachowuje. O 8:15 zjadłam śniadanie, po godzinie miałam trochę zbyt wysoki poziom cukru, a po pół godzinie od badania zrobiło mi się niedobrze i usta zaczęły lekko mrowić. Jak się okazuje może być to oznaką spadku cukru. Zmierzyłam cukier i rzeczywiście szybko nastąpiło jego obniżenie się... Ze 125 po 1h po posiłku do 92 w ciagu 30 min. Po 2h po posiłku cukier wynosił 90, mdłości też minęły.

Mrowienie ust miałam już kilka dni wcześniej, ale nie sprawdzałam z czym to może się wiązać. Dziś sprawdziłam: https://portal.abczdrowie.pl/pytania/jakie-objawy-swiadcza-o-spadku-cukru Trochę tutaj straszą, więc skonsultuję to z ginekologiem. Przygotowałam w tym celu wydruk moich pomiarów, z zaznaczonymi odchyleniami od normy. Diabetologa mamy dopiero 10.02., więc może ginekolog doradzi nam jak mamy postępować. 


Pozdrawiam,
Agnieszka

sobota, 31 stycznia 2015

Słodka mama

Nie wiem, czy zainteresuje Cię to, jak zachowuje się u mnie cukier po spożyciu różnych produktów, ale zauważyłam, że im bardziej starałam się postępować zgodnie ze wskazaniami dla ciężarnych cukrzyków, tym gorzej wyglądały moje wyniki. Wydaje mi się, że organizm zaczął wręcz domagać się cukru prostego. Pierwszy zauważył to mój mąż. Czyżby efekt odstawienia?

Wczoraj zrobiłam eksperyment z czekoladową muffinką z wiśniami i cukier był w normie! Kolejnym zaskoczeniem był dla mnie wynik po zjedzeniu choćby jednej kanapki z serkiem śmietankowym - cukier zaczął przekraczać normę! Zmieniliśmy też chleb, bo wyniki były podwyższone - mniemamy iż kobieta dała nam nie ten, o który prosiliśmy.

Ostatnie dni były dla mnie ciężkie, gdy widziałam wyniki powyżej 120, ale od wczoraj jestem spokojniejsza :) Postępuję rozsądnie, kontroluję cukier, ale jak dla mnie całkowite wyeliminowanie cukrów prostych okazuje się nieskuteczne. Nawet naleśniki dla cukrzyków podniosły poziom cukru w mojej krwi- szaleństwo! Będę jadła zdrowo, ale z głową, bo jak widać poniżej w moim wypadku ścisła dieta dla słodkich mam kończy się fiaskiem. Chciałam nawet przyspieszyć o tydzień wizytę u diabetologa, ale się nie udało. Na szczęście po wczorajszych wynikach nie czuję potrzeby przyspieszania czegokolwiek. Zbieram dowody ;)


Cukier we krwi

20.01.2015 
na czczo 89
1h po obiedzie 86 (jajko plus warzywa z patelni)
1h po kolacji 101 (2 kanapki z żółtym serem, kiełbasą krakowską, pomidorem i odrobiną cebuli)

21.01.2015
na czczo 82
1h po śniadaniu 103 (2 kanapki z serem żółtym, sałatą, ogórkiem i pomidorem)
1h po obiedzie 98 (jajko sadzone plus warzywa z patelni)
1h po kolacji 93 (serek wiejski)

22.01.2015
na czczo 73
1h po śniadaniu 130 (2 kanapki z serkiem śmietankowym z pomidorem i ogórkiem), po 2h 97
1h po obiedzie 86 (jajko z warzywami z patelni)
1h po kolacji 102 ( koktajl: 0,5 szklanki jagód, truskawek, mleka sojowego oraz pół jabłka)

23.01.2015
na czczo 91
1h po śniadaniu 134 (2 kanapki z żółtym serem i kiełbasą, plus ketchup)
1h po obiedzie 109 (kasza, kurczak, warzywa)
1h po kolacji 102 (jogurt naturalny, otręby pszenne, migdały, słonecznik, dynia)

24.01.2015
na czczo 86
1h po śniadaniu 135 (2 kanapki z serkiem śmietankowym)
87 po 2h po śniadaniu 
1h po obiedzie 100 (kasza, kurczak, surówka)
1h po kolacji 112 (2 kromki chleba z pastą rybną)

25.01.2015
na czczo 86
1h po śniadaniu 113 (2 kromki chleba z pastą rybną)
1h po obiedzie 100 (kurczak, kasza gryczana, surówka)
1h po kolacji 106 (2 kromki chleba z pastą rybną)

26.01.2015
na czczo 89
1h po śniadaniu 105 (chleb wasa z serkiem twarogowym z ziołami, kefir)
1h po obiedzie 94 (jajko sadzone, warzywa gotowane, surówka)
1h po kolacji 101 (2 kromki chleba z pastą rybną)

27.01.2015
na czczo 91
1h po śniadaniu 121 (2 kromki chleba z pastą rybną)
1h po obiedzie 100 (kasza gryczana, warzywa, kurczak)
1h po kolacji 108 (kefir, 2 kanapki z pastą rybną)

28.01.2015
na czczo 93
1h po śniadaniu 95 (serek wiejski)
1h po obiedzie 94 (sałatka grecka z kurczakiem)
1h po kolacji 126 (2 kanapki z pomidorem i szczypiorkiem, słonecznik, dynia, migdały)

29.01.2015
na czczo 83
1h po śniadaniu 137 (płatki owsiane górskie na mleku sojowym)
1h po II śniadaniu 104 (koktajl na mleku sojowym z mrożonymi truskawkami i jabłkiem)
1h po obiedzie 133 (naleśniki dla cukrzyków na jogurcie i kefirze z jabłkami)
2h po obiedzie 114
przed kolacją 83
1h po kolacji 119 (2 kostki gorzkiej czekolady, 2 kanapki z pomidorem i kiełbasą podwawelską)

30.01.2015
na czczo 84
1h po śniadaniu 97 (serek wiejski)
przed II śniadaniem 94
1h po II śniadaniu 134 (2 kostki gorzkiej czekolady, kanapka z kiełbasą podwawelską i pomidorem, kanapka z serkiem śmietankowym z ziołami z pomidorem)
2h po II śniadaniu 96
1h po przekąsce 117 (kefir, herbatnik, 1/3 corny)
2h po przekąsce 95
1h po obiedzie 101 (2 jajka sadzone, 5 pomidorków koktajlowych, jogurt naturalny)
2h po obiedzie 95
1h po kolacji 112 (czekoladowa muffinka z wiśniami)
1,5 h po kolacji 107

31.01.2015
na czczo 96
1h po śniadaniu 104 (cienka, składana kanapka z plastrem sera wędzonego i 5 kroplami ketchupu)
1h po obiedzie 95 (ryba po grecku)


Moim celem, który zapisała mi diabetolog był cukier na czczo >90, a po 1h po posiłku >120.
Widząc ostatnie wyniki Jestem znacznie spokojniejsza :)

Buziaki!
Agnieszka