Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pediatra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pediatra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2015

50 dzień życia

Dziś byliśmy na wizycie kontrolnej u pediatry. Nasza "kruszyna" mierzy już 58 cm a waży... 4710g! Ładnie przybiera na wadze posilając się tylko moim mlekiem :). 8 czerwca czeka nas kolejne spotkanie z pediatrą i zastanawiam się ile Tośka do tego czasu będzie ważyła.

Zmieniliśmy jej już pieluchy na rozmiar większe. Od teraz kupujemy jej pieluchy Dada mini :) Czasem mała ma taki rozmach, że kupka lecąc pod ciśnieniem wyskakuje z pieluszki, brudząc ubrania. Na szczęście takie niespodzianki spotykają nas wyłącznie w domu ;).


Tośkowe problemy z brzuszkiem już nikogo nie męczą. Czasem zdarza jej się płacz, łapiemy ją wtedy "na leniwca" i młoda się uspokaja, a nawet zasypia :). Jesteśmy szczęśliwi.

Zdarza jej się ulewać. Staram się "dopracować" pozycję karmienia z nadzieją, że to pomoże. Młoda ostatnio zaczęła się ślinić i podobno będzie to trwało aż do momentu wyżynania się ząbków.

Nasz kot dzieli się z Tosią nosidełkiem, no bo przecież to on pierwszy był jego "posiadaczem" :D nadal zdarza mu się spać w jej łóżeczku, po drugiej stronie łóżka. Po za tym nie zaczepia małej. Czasem z zaciekawieniem do niej podchodzi i tyle.


Pozdrawiam,
Agnieszka

środa, 29 kwietnia 2015

Pediatra

Dziś byliśmy z Tosią na jej pierwszej wizycie u pediatry. Na wizycie Filip zmieniał jej pieluchę dwa razy, karmił młodą butlą (oczywiście moim mlekiem), bo stwierdziła że ma ochotę coś zjeść ;) Ogólnie była dzielna. Obecnie waży 3660g, czyli bardzo ładnie przybiera na wadze :) i to wyłącznie na moim mleku (podawanym piersią albo butlą Medela Calma) - jego mi nie brakuje na szczęście.

Co mnie ponownie zdziwiło? To, że kolejna osoba stwierdziła, że poród naturalny to teraz rzadkość... Jak leżałam w szpitalu, okazało się, że cesarki robione są taśmowo po 8 dziennie (stąd też anestezjolog był tak bardzo zajęty)!



W połowie maja czeka nas kontrolne USG główki oraz brzuszka, a kilka dni później - bioderek. Musimy wybrać się też do apteki po woreczek na badanie moczu, bo na dniach powinniśmy je wykonać - wg zaleceń z wypisu ze szpitala. Mam nadzieję, że wszystko to wyjdzie pozytywnie. Na inne wiadomości się nie szykujemy ;)

Zniknęły mi z ciała "piegi poporodowe". Zostało jedynie pęknięte naczynko w oku - za jakiś czas się wchłonie. Worki pod oczyma też zniknęły, co nie znaczy że się wysypiamy. Teraz Tośka króluje naszym czasem. Filip jest bardzo pomocny. Radzi sobie genialnie (zresztą już w szpitalu nie miał z tym problemu). Dzięki niemu mogę sobie odpocząć, gdy najbardziej tego potrzebuję. Jest oczarowany naszą córeczką. Zresztą nie tylko on :). Mała robi furorę wśród naszych bliskich - nasza gwiazdeczka.


Pozdrawiam,
Agnieszka