niedziela, 14 lutego 2016
Czy szczęście jest mierzalne?
Oczywiście! Szczęście da się zmierzyć, ale nie jest to takie łatwe, bo wierzga przeokrutnie. Nasze szczęście mierzy 70 cm i waży 8020g. Jest drobniutka, dlatego mieści się jeszcze w swoje ubranka w rozmiarze 68 :)! Jak jeszcze nazywamy nasze szczęście? Cudek. Tak, cudek, bo nasza córka taka właśnie jest. Wiem, że każdy rodzic tak właśnie mówi o swoim dziecku. To miłość stoi za tym wszystkim. Życzę każdemu rodzicowi tak wspaniałego, pogodnego, grzecznego, zabawnego, cierpliwego, upartego i charakternego dziecka, a każdemu dziecku życzę rodziców, którzy wspierają i kochają bezgranicznie.
wtorek, 2 lutego 2016
Wieczorne przemyślenia
Bycie rodzicem niesie ze sobą wielką odpowiedzialność. Kształtujemy bowiem małą istotkę, która chłonie wszystko niczym gąbka. Dziecko jest bardzo dobrym obserwatorem. Naśladuje osoby z otoczenia, dlatego nie samym słowem wychowujemy, ale i czynem. Jeśli mówimy dziecko, że nie wolno pod żadnym pozorem przebiegać przez ulicę w nieoznakowanym miejscu albo na czerwonym świetle, a następnie w pośpiechu - nie zastanawiając się nad tym - sami łamiemy ten zakaz, dajemy dziecku przykład.
Jeśli chcesz, żeby dziecko było uprzejme - bądź takim człowiekiem. Jeśli chcesz, by dziecko się dzieliło - dziel się. Jeśli chcesz, żeby zdobywało wiedzę - daj mu przykład. Wiem, że często opadamy z sił i wolimy polec na kanapie przed telewizorem, ale to nam nie pomoże. Telewizja nas zmęczy jeszcze bardziej, ogłupi, pokaże klęski lokalne i globalne, popsuje humor, a dziecko usiądzie obok i będzie się w nią wpatrywało jak w malowany obrazek. Mamy w domu telewizor, ale nie mamy wykupionych pakietów tv. Oglądamy wieczorne wiadomości do porannej kawy, wybieramy filmy, które są warte uwagi, puszczamy różne utwory muzyczne.
Antosia jest bardzo muzykalnym dzieckiem. Chciałabym, aby dalej tak podrygiwała w rytm muzyki, więc i ja daję się jej porwać. Gdy zmęczenie daje mi w kość, idę do kuchni po coś do picia i oczyszczam swój umysł z nieprzyjemnych myśli i nerwów. Głęboko oddycham. Uśmiech córki rozpromieni nawet najbardziej ponurą twarz. Daje mi siłę i kopa do działania.
Dziecko daje nam powód do mobilizacji - do bycia lepszą wersją siebie. Daje kopa do samorozwoju, do pracy nad charakterem. Uczy nas cierpliwości. Tosia jeszcze nie mówi, to że popłacze, to oznaka że jest jej źle. Może coś ją boli, uwiera, a może to głód albo zmęczenie? Dziecko uczy obserwacji, uczy nas też odpoczynku. Odpoczywam, gdy dziecko usypia w mych ramionach. Nie zajmuję się w tym czasie niczym innym. Koncentruję się na naszym skarbie - naszym dziecku.
Jestem rodzicem. Jestem odpowiedzialna. #mama #rodzic #rodzicielstwo #macierzyństwo #tata
Pozdrawiam,
Agnieszka
Antosia jest bardzo muzykalnym dzieckiem. Chciałabym, aby dalej tak podrygiwała w rytm muzyki, więc i ja daję się jej porwać. Gdy zmęczenie daje mi w kość, idę do kuchni po coś do picia i oczyszczam swój umysł z nieprzyjemnych myśli i nerwów. Głęboko oddycham. Uśmiech córki rozpromieni nawet najbardziej ponurą twarz. Daje mi siłę i kopa do działania.
Dziecko daje nam powód do mobilizacji - do bycia lepszą wersją siebie. Daje kopa do samorozwoju, do pracy nad charakterem. Uczy nas cierpliwości. Tosia jeszcze nie mówi, to że popłacze, to oznaka że jest jej źle. Może coś ją boli, uwiera, a może to głód albo zmęczenie? Dziecko uczy obserwacji, uczy nas też odpoczynku. Odpoczywam, gdy dziecko usypia w mych ramionach. Nie zajmuję się w tym czasie niczym innym. Koncentruję się na naszym skarbie - naszym dziecku.
Jestem rodzicem. Jestem odpowiedzialna. #mama #rodzic #rodzicielstwo #macierzyństwo #tata
Pozdrawiam,
Agnieszka
piątek, 29 stycznia 2016
9 miesięcy i 20 dni
Antonina z dnia na dzień dorośleje. Jej wzrok się zmienia. Zawsze była skupiona, ale teraz w jej wzroku widać, że coraz więcej rozumie i pragnie się uczyć. Niedawno miała okazję spotkać się z ciut młodszym od siebie dzieckiem i co zaobserwowałam? Nasze dziecko chyba nie umie się dzielić, bo zaraz wyciągała dłoń po swoją zabawkę, ale na siłę nie wyrywała jej maluchowi. Zastanawiam się jak to dalej będzie.
Wczoraj próbowała sama się podnieść. Przyjęła pozycję małej joginki :D, czyli pozycja psa z głową w dół. Wcześniej wspominałam o raczkowaniu. Otóż nasze dziecko nie raczkuje. Ona czołga się jak żołnierz. Po części jest to spowodowane brakiem dywanów i wykładzin. Bardzo ładnie radzi sobie z chodzeniem z asekuracją, stawiając nogę za nogą omija zgrabnie przeszkody. Czasem udaje jej się chwilę stać samodzielnie. Kolejną czynnością, którą robi nagminnie, gdy tylko usłyszy jakiś rytm, jest podrygiwanie :D Pięknie wychodzi jej ten rytmiczny taniec!
A jak u nas wygląda sprawa karmienia?
Tośka nadal pije mleko z piersi. Ale to nie wszystko. O 15:00 przyjmuje stały posiłek - obiad. W ciągu dnia pije wodę bądź też soki 100% oraz wcina różne smakołyki jak np. jabłko, banana. Ostatnio zmiksowałam jej jajko.
Wczoraj pierwszy raz próbowała rodzynek. Jej mina była obłędna :)
Pozdrawiam,
Agnieszka
A jak u nas wygląda sprawa karmienia?
Tośka nadal pije mleko z piersi. Ale to nie wszystko. O 15:00 przyjmuje stały posiłek - obiad. W ciągu dnia pije wodę bądź też soki 100% oraz wcina różne smakołyki jak np. jabłko, banana. Ostatnio zmiksowałam jej jajko.
Wczoraj pierwszy raz próbowała rodzynek. Jej mina była obłędna :)
Pozdrawiam,
Agnieszka
wtorek, 19 stycznia 2016
Co się stało? Co się dzieje?
Zastanawiacie się gdzie zniknęliśmy? Otóż biegam z jednego końca mieszkania do drugiego, by Antośka nie wsadziła do buzi jakiegoś niezidentyfikowanego przedmiotu. Ja jako miłośniczka papieru itp. mam się czego obawiać. Papier ginie w mgnieniu oka w ustach naszego dziewięciomiesięczniaka. Tośka się czołga w zawrotnym tempie (musimy kupić antypoślizgowe skarpety/rajstopy), zaczyna też wstawać. Żywo okazuje swoje niezadowolenie, gdy próbujemy zmieniać jej pieluchę. Dlaczego? Głównie dlatego, że już nie chce leżeć. Chciałaby się wspinać, biegać, poznawać. Gdy chciała zapoznać się z przyprawami w kuchni, musiałam ujarzmiać bestię i opanować armagedon.
Filip odnawia meble po Babci. Dzięki niemu mamy już ławę (przez jakiś czas mieliśmy pudło i dechę :D design na wysokim poziomie). Tapiceruje i odnawia krzesła. Wygląda to obłędnie!
![]() |
| Mały podróżnik |
![]() |
| Filip i stół :D |
Filip odnawia meble po Babci. Dzięki niemu mamy już ławę (przez jakiś czas mieliśmy pudło i dechę :D design na wysokim poziomie). Tapiceruje i odnawia krzesła. Wygląda to obłędnie!
![]() |
| Widok mamy uroczy |
![]() |
| Opowieść wigilijna |
![]() |
| Gotuj z Tośką |
![]() |
| Mamo, tak wszystko powinno leżeć |
PS: Jeśli masz konto na Instagramie, to zapraszam do nas: mrsblaszczyk
Pozdrawiam,
Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)









