piątek, 6 lutego 2015

Ciąża przy kocie

Nasz kot jest grzecznym, bezproblemowym zwierzakiem i jednocześnie honorowym członkiem naszej rodziny. Czasami - jak dziecko - próbuje łamać pewne zasady, ale szybko można przywołać go do porządku.

Pierwsze chwile w nowym domu :)

Gdy ten mały cudek trafił pod nasz dach, od razu rozświetlił nasze życie. Potrafił sprawić, że nawet w najcięższej sytuacji pojawiał nam się uśmiech na twarzy (i nadal pojawia) :) Kosmaty szybko się uczy i wie czego nie może, a co może. Nie trzeba było się zbytnio wysilać, żeby to pojął.

Nasze maleństwo na drapaku zrobionym przez Filipa

Na początku mieliśmy problem, gdyż kot nie chciał pić wody ze swojej metalowej miski. Pił z kubków :) Gdy zakupiliśmy mu miski ceramiczne - w Ikei - uspokoiliśmy się, gdyż zaczął pochłaniać wodę. Najwidoczniej coś w poprzednich miskach mu nie pasowało.

Relaks w kuchni

Szybko nauczył się porządku naszego dnia. Gdy chodziłam do pracy i wstawałam o konkretnych porach, Cosmo potrafił przyjść minutę czy dwie przed budzikiem :) I bardzo dobrze, bo raz zdarzyło się, że zapomniałam włączyć alarm.


Nie ma też problemu z przeprowadzkami. Poznał już 4 miejsca.

Męskie pogaduchy

Gdy dowiedzieliśmy się o ciąży, podzieliliśmy obowiązki - ja karmię Kosmatego, a Filip czyści mu kuwetę. Sprawnie nam to idzie.

Po złożeniu łóżeczka, był w nim tylko ze dwa razy. Musiał sprawdzić co też nowego pojawiło się na włościach. Mamy nadzieję, że gdy mała pojawi się już na świecie, Cosmo nie będzie wskakiwał do jej łóżeczka. 

W niedzielę moja Mama przywiozła nam ciuszki i wózek od mojej przyjaciółki. Kosmaty od razu zainteresował się nowościami, które pojawiły się na mieszkaniu. Nie mógł się oprzeć i postanowił odpocząć w foteliku :) Wygodnicka bestia.

Cosmo zawsze znajduje wygodne miejsce do odpoczynku

Kosmaty jest domowym kotem, który wychodzi jedynie na balkon, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza i sprawdzić co dzieje się na dzielnicy :) Badania pod kątem toksoplazmozy nas nie zaskoczyły - nie nawiedziła mnie. Mamy też nadzieję, że córka nie będzie miała alergii na naszego czorta.

:)

Na chwilę obecną Cosmo wykonuje nam masaże i towarzyszy na co dzień. Lubi leżeć ze mną pod kołdrą - tak się relaksujemy :) 


Buziaki,
Agnieszka