wtorek, 17 lutego 2015

32 tydzień ciąży

Ciążowe sprawy
Kolejny tydzień ciąży dobiega końca, a ja nadal mogę cieszyć się samodzielnością - sama wiążę swoje buty :D!
Czasami - podczas spacerów - doskwiera mi ból w krzyżu, ale jest do zniesienia. Najlepszym remedium na takie przypadki jest leżenie.

Krzywizna
Brzuch rośnie i rośnie. Jest pokaźniejszy. Teściowa stwierdziła, że w końcu widać, że jestem w ciąży :). Mój pępek opuścił swoją i teraz pokazał się w całej okazałości, przez co zabawnie przebija przez ubrania.

Moja krzywizna 32 tc

Mini metamorfoza
Ostatnio moimi myślami władała chęć zmiany pewnego szczegółu w moim wizerunku - koloru oraz długości włosów. Mijał dzień za dniem, a pragnienie zmiany we mnie rosło. W końcu stało się tak monstrualne, że mu się poddałam i poprosiłam mojego Filipa o dokonanie na mnie małego zabiegu, jakim jest koloryzacja czupryny. Przez chwilę był pewien obaw, ale ostatecznie zdecydował się ulec moim namowom (przedstawiłam mu biznesplan :D). Filip został moim stylistą. Dobrze wypełnił swoje zadanie. Wprawdzie kolor, który wybraliśmy, nie pokrył się z oczekiwaniami, ale został zaakceptowany. Wygląda naturalnie i zaspokoił - jak na razie - moja potrzebę zmiany. Jestem zadowolona do tego stopnia, że nie czuję potrzeby ścinania włosów.

Cera
Czekam, aż wszystkie - te drobne i te pokaźne - niedoskonałości znikną z mego oblicza (które stało się okrąglejsze ;)), ale najwidoczniej muszę uzbroić się w cierpliwość. Nie jest źle, ale miło by było, gdybym mogła cieszyć się piękną i gładką skórą.

Dobry nastrój to podstawa :)

Cukrzyca ciążowa
Cały czas kontroluję poziom cukru we krwi, przez co moje opuszki palców wyglądają jak kratery na księżycu. Poziom cukru udaje mi się trzymać w ryzach, choć czasem zdarzają się sporadyczne odchylenia od normy, czym staram się nie przejmować, gdyż jestem pod dobrą opieką specjalistów :).

Relaks
Ostatnio pozwalam sobie na więcej małych grzeszków, przy których się relaksuję. Jednym z nich jest poranny program śniadaniowy TVN - #DDTVN. Wcześniej tą przyjemność łączyłam z piciem kawy, ale w ciąży kawę musiałam odstawić. Kawę zastąpiłam wodą czy też rumiankiem. Jak mus, to mus.
Oprócz "Dzień Dobry TVN" oglądam rozmaite vlogi - te polskie, jak i zagraniczne. Te ostatnie nie pozwalają mi opuścić się w nauce języka angielskiego ;).
Ostatnim grzeszkiem jest telenowela - bodajże hiszpańska - pt. "Marina", bo jak grzeszyć, to na całego ;).

Małe grzeszki

Barber
Już niedługo, bo 19.02., Filip na urodziny. W związku z tym wydarzeniem stwierdziłam, że najlepszym prezentem będzie dla niego wizyta u barbera, który zaopiekuje się jego brodą oraz poradzi jak prawidłowo powinien ją pielęgnować.
Nie wiem kto bardziej cieszy się z tej wizyty :). Salon jest bardzo klimatyczny - jego obsługa również - co uatrakcyjnia wizytę. Za pierwszym razem udamy się tam razem, gdyż bardzo zależy mi na obejrzeniu całej procedury.

Torba do szpitala
Wczoraj, w Wittchenie, zakupiliśmy walizkę do szpitala. Jestem zadowolona :). Po tym zakupie poczułam się bardziej przygotowana do porodu niż wcześniej. Czuję się też spokojniej. Teraz wystarczy zacząć powoli ją pakować, by później nauczyć Filipa nawigowania po jej wnętrznościach :).

walizka Wittchen

Pranie
Wczoraj zrobiliśmy z Filipem pierwsze pranie ubranek dla naszej córeczki. Użyliśmy do tego produktów marki "Dzidziuś". Nie zakupiliśmy proszku do prania a płatki mydlane. Na chwilę obecną jestem z nich zadowolona i w przyszłości zamierzam wykorzystywać je do prania wszystkich naszych rzeczy.

Tośkowe pranie

A jutro przywitamy kolejny tydzień ciąży - 33. jak ten czas mija!

Buziaki,
Agnieszka