Ostatnio nasza dziewczyna stała się wyjątkowo kontaktowa. Uśmiecha się rozkosznie tzw. pełną gębą. Gdy podchodzimy do lustra obie, to Tosia raczy mnie ogromnym uśmiechem. Pewnie nie wie, że ta śliczna dziewczynka w lustrze, to ona sama :).
Niunia otrzymała bardzo fajny prezent od dziadków i cioci (mojej mamy, jej męża i mojej siostry). Najpierw bardziej interesował ją sam mechanizm huśtawki niż zwierzaczki, ale od wczoraj zaczęła skupiać na nich więcej swojej uwagi. Dzięki tej rzeczy martwej moje plecy poczuły ulgę i mogę zrobić więcej rzeczy niż dotychczas :). Tośka uwielbia odgłos świerszczy, który wydaje ta huśtawka. Żaden inny dźwięk tak dobrze na nią nie działa (oprócz naszych głosów ;)).
Przeprosiłam wkładki laktacyjne BabyDream. Poprosiłam Filipa o zakup jakiś wkładek, a on przyszedł z wkładkami BD. Nie żałuję. Mają rewelacyjnie niską cenę i teraz dobrze się sprawdzają. W ciąży miałam zbyt wrażliwe brodawki i te wkładki były wówczas utrapieniem, ale teraz nie kupujemy nic innego. Ostatnio nawet trafiła nam się super promocja, w której za wkładki płaciłam niecałe 5zł!
Wróciłam do jedzenia nabiału. Mała dobrze go znosi. To nie on był przyczyną problemów brzuszkowych. Piję herbaty dla kobiet karmiących, które w składzie mają koper. To chyba pomaga. Espumisan już dawno poszedł w kąt.
Pozdrawiam,
Agnieszka






