piątek, 5 czerwca 2015

Humor

Zauważyłam, że bodziak wywołał wiele emocji. My działamy podobnie, jak to przedstawił Mleczko:



Wiele rzeczy przyjmujemy z przymrużeniem oka :) - tacy jesteśmy. Nadmienię, iż tekst widoczny na bodziaku nie jest autorstwa Filipa, to gotowy produkt.

Pozdrawiam,
Agnieszka

piątek, 29 maja 2015

50 dzień życia

Dziś byliśmy na wizycie kontrolnej u pediatry. Nasza "kruszyna" mierzy już 58 cm a waży... 4710g! Ładnie przybiera na wadze posilając się tylko moim mlekiem :). 8 czerwca czeka nas kolejne spotkanie z pediatrą i zastanawiam się ile Tośka do tego czasu będzie ważyła.

Zmieniliśmy jej już pieluchy na rozmiar większe. Od teraz kupujemy jej pieluchy Dada mini :) Czasem mała ma taki rozmach, że kupka lecąc pod ciśnieniem wyskakuje z pieluszki, brudząc ubrania. Na szczęście takie niespodzianki spotykają nas wyłącznie w domu ;).


Tośkowe problemy z brzuszkiem już nikogo nie męczą. Czasem zdarza jej się płacz, łapiemy ją wtedy "na leniwca" i młoda się uspokaja, a nawet zasypia :). Jesteśmy szczęśliwi.

Zdarza jej się ulewać. Staram się "dopracować" pozycję karmienia z nadzieją, że to pomoże. Młoda ostatnio zaczęła się ślinić i podobno będzie to trwało aż do momentu wyżynania się ząbków.

Nasz kot dzieli się z Tosią nosidełkiem, no bo przecież to on pierwszy był jego "posiadaczem" :D nadal zdarza mu się spać w jej łóżeczku, po drugiej stronie łóżka. Po za tym nie zaczepia małej. Czasem z zaciekawieniem do niej podchodzi i tyle.


Pozdrawiam,
Agnieszka

środa, 27 maja 2015

Metamorfoza

Z okazji Dnia Matki, postanowiłam że zmienię sobie kolor włosów na ciemny. Zafundowałam sobie szampon koloryzujący "ciemna czekolada". Zwykle biorę "podwójną czekoladę", ale ten kolor też mi odpowiada. Już dosyć długo miałam jasne włosy. Ciemne bardziej pasują do mojego charakteru - lubię mówić, że komplementują mój charakter i rysy :D

Zmian się nie boję ;)





Buziaki,
Agnieszka

piątek, 22 maja 2015

Kolka czy nie?

"W trakcie wizyty u lekarza okazuje się, że rodzice często mylą kolkę z tzw. dyschezją niemowlęcą. Niemowlę nie może oddać stolca, napina się, płacze, po czym oddaje luźny stolec. Dyschezja wynika z czynnościowej niedojrzałości przewodu pokarmowego, zaburzenia synchronizacji między parciem na stolec a rozluźnianiem się zwieracza odbytu. Mija ona z wiekiem i nie wymaga leczenia. Należy ją natomiast odróżnić od zaparcia, w którym dziecko oddaje twardy stolec. Trzeba pamiętać, że niemowlę karmione piersią może oddawać stolec nawet raz na tydzień."


I bądź tu mądry człowieku... :/ Tosia ma bulgotanie w brzuszku, to co opisano powyżej, ulewa jej się, czasem można ją uspokoić noszeniem na brzuszku jak leniwca, nie ma stałej pory płaczu, noc przesypia bezproblemowo...