poniedziałek, 11 maja 2015

Kolka niemowlęca

Od kilku dni Antonina ma dokuczliwe kolki. Dzisiaj męczyła się bardzo długo. Udawało nam się uspokoić ją tylko na chwilę. Nie była w stanie spokojnie zasnąć, dopiero od jakieś godziny spokojnie odpoczywa. Filip udał się po espumisan w kroplach i smoczek uspokajający. Smoczek będzie ostatecznością (Antośka uspokaja się poprzez ssanie palca w rękawiczce - patent ze szpitala). Wczoraj próbowaliśmy podawać jej herbatę z kopru, ale ją wypluwała. Dostałam od Mamy w prezencie dwie herbaty dla kobiety karmiącej, które mają w sobie nasiona kopru - mam nadzieję że i to pomoże.

Od dziś nie jem żadnego nabiału, orzechów, czekolady, jajek, pszenicy... Chcemy zweryfikować czy laktoza ma wpływ na nasilanie się kolek czy to może jej łapczywe jedzenie, albo pozycja w której pije, wpływa na tworzenie się uciążliwych do zniesienia pęcherzyków powietrza w jelitach...

Aż żal patrzeć na cierpiące maleństwo. Walczymy!


Pozdrawiam, Agnieszka