Jako to jest z dwulatkiem? Dwulatek to ciekawa persona. Ma swoje chcenia i niechcenia. Mówią, że "Dwuletnie dziecko jest trudne.", ale nie mogę tego potwierdzić. Stawianie na swoim, weryfikowanie granic, ciekawość świata - to nie są złe cechy. Mogą się one okazać niewygodne, gdy dręczy nas zmęczenie, albo brak czasu, wszak - jako dorośli - mamy baaardzo napięty grafik, a niekiedy zszargane nerwy. Tak naprawdę taka osóbka daje nam wiele dobrego, przede wszystkim ciepło, miłość. Dzięki młodej osobie przeżywamy rzeczy na nowo, pracujemy nad cechami charakteru i cierpliwością... A dodatkowo uczymy się planowania. Te cechy okazują się bardzo przydatne w pracy. Ale granty! :)
Pozdrawiam,
Agnieszka
środa, 24 maja 2017
niedziela, 23 kwietnia 2017
Kameleon
Wg słownika języka polskiego:
wizerunek
Ja - jak to ja - postanowiłam ponownie zmienić swój image. Ciemne włosy komplementują moją urodę, podkreślając kolor oczu. Wyglądam w nich elegancko, poważnie, ale też mniej "dostępnie" (bitch face).
Z blondem bywa u mnie różnie. Bardzo go lubię, ale czasem mam wrażenie, że wtedy ludzie nie biorą mnie na poważnie. Przeżywam teraz miłość do blondu. Mam wrażenie, że lepiej współgra z moim charakterem. Co będzie jutro? Czas pokaże. Zmiany są potrzebne. Lubię zabawy wizerunkiem. To moja pasja. Od zawsze wiedziałam, co komu bardziej pasuje. Lubię doradzać innym w tej kwestii (Filip coś o tym wie ;)).
PS: Obecnie mam włosy w kolorze szarym... :)
Pozdrawiam, Agnieszka
wizerunek
1. «czyjaś podobizna na rysunku, obrazie, zdjęciu itp.»
2. «sposób, w jaki dana osoba lub rzecz jest postrzegana i przedstawiana»
Wizerunek podlega wartościowaniu, bowiem wizerunek może być pozytywny albo negatywny; mdły albo wyrazisty; agresywny lub nieinwazyjny.
Osoba o pozytywnym wizerunku budzi zaufanie, zyskuje sympatię odbiorców, łatwiej jest jej nakłonić swoich sympatyków do podejmowania określonych działań dla realizacji wskazanych celów. Natomiast osoba o negatywnym wizerunku budzi niepokój, chęć odwetu, wywołuje w odbiorcach postawę roszczeniową, prowokuje do próby sił i ataku. (...)
- Grażyna BiałopiotrowiczWizerunek to zespół informacji na temat osoby, instytucji, firmy lub innego podmiotu; informacji dostarczanych przez podmiot na swój temat w sposób bardziej lub mniej świadomy. Wizerunek to jest to, co inni o nas myślą, co inni o nas sądzą, co inni o nas wiedzą.
Każdy z nas, pozostając w jakiejkolwiek relacji z innymi ludźmi, dostarcza im informacji na swój temat, a czyni to za pomocą słów oraz czyni to niewerbalnie. Oznacza to, że chcemy tego, czy nie – nie możemy nie komunikować na swój temat. Ludzie zaś, komunikując się z nami, informacje te odbierają i na tej podstawie tworzą sobie nasz obraz w swoich oczach.
Nie chodzi tu o to, czy jest ważne dla nas to, co inni o nas myślą, jak inni nas spostrzegają, co o nas wiedzą? Chodzi o to, że bez względu na to, czy chcemy tego, czy nie chcemy – pozostawiamy ślad w myślach, w emocjach i w pamięci ludzi, z którymi się kontaktujemy. Chcemy tego, czy nie - w kontakcie z drugim człowiekiem przede wszystkim najpierw sprzedajemy siebie, swoją twarz, swoje imię i nazwisko. Na ogół chcielibyśmy, aby nasza twarz, nasze nazwisko było utożsamiane z pozytywnym obrazem naszej osoby w oczach innych. Zatem bardziej lub mniej świadomie próbujemy mieć wpływ na nasz wizerunek, bardziej lub mniej świadomie ten wizerunek kreujemy. Wizerunek najczęściej utożsamiany bywa wyłącznie z wyglądem zewnętrznym osoby – jest to mocno zawężone rozumienie wizerunku, nie oddające w pełni jego wagi i znaczenia, szczególnie w relacjach biznesowych i politycznych. Na pojęcie wizerunku składa się: image, zachowanie i maniery, umiejętności interpersonalne osoby w zakresie nawiązywania kontaktów, budowania i utrzymywania relacji z ludźmi oraz umiejętności sprawnego komunikowania się z nimi, a także nasze kwalifikacje, umiejętności zawodowe i doświadczenie.
Czynniki wpływające na postrzeganie:
1. fizyczność/kreacja
„Jak cię widzą tak cię piszą”. Z tej ponadczasowej rady korzystają wszyscy, począwszy od nas codziennie dokonujących porannych „obrządków”, po firmy starannie dobierające logotyp czy oprawę marketingową dla prowadzonej działalności. Jako przykłady mogą posłużyć również postacie ze świata polityki, które pojawiając się na scenie politycznej diametralnie zmieniały swój wygląd. Wszystko po to aby mieć lepszy odbiór w społeczeństwie.
2. zachowanie/działalność
Dobrej jakości produkty i usługi, wysokie kompetencje to determinanty dobrego wizerunku przedsiębiorstwa czy pracownika. Postawa adekwatna do roli społecznej, rodzinnej to baza dobrego postrzegania jako matki, ojca czy obywatela. To również relacje z innymi uczestnikami środowiska, w którym funkcjonujemy.
3. poglądy/misja
Głoszone opinie, wyznawane idee pokazują kim jesteśmy, jaki mamy światopogląd. To również wyraz przynależności do określonej grupy społecznej czy sympatyzowania z konkretną opcją polityczną. W przypadku przedsiębiorstwa mowa o misji, jaką przyjmuje przedsiębiorstwo w swoim funkcjonowaniu, ideach które popiera oraz inicjatywach społecznych, w które się angażuje. Z blondem bywa u mnie różnie. Bardzo go lubię, ale czasem mam wrażenie, że wtedy ludzie nie biorą mnie na poważnie. Przeżywam teraz miłość do blondu. Mam wrażenie, że lepiej współgra z moim charakterem. Co będzie jutro? Czas pokaże. Zmiany są potrzebne. Lubię zabawy wizerunkiem. To moja pasja. Od zawsze wiedziałam, co komu bardziej pasuje. Lubię doradzać innym w tej kwestii (Filip coś o tym wie ;)).
PS: Obecnie mam włosy w kolorze szarym... :)
Pozdrawiam, Agnieszka
Smutne dzieci stylowych rodziców
Uwaga! Temat może budzić kontrowersje. Czytasz na własną odpowiedzialność.
Ostatnio z każdego rogu internetowych czeluści łypie na mnie okiem wystylizowane wnętrze pokoju dziecięcego - istna kalka z magazynu dekoratorskiego. Często odnoszę wrażenie, że to jedno i to samo wnętrze w różnych mieszkaniach i domach...
- Mamo, powieś mój obrazek na ścianie.
- Powieszę, jak namalujesz obrazek kredkami pastelowymi, tj.: pastelowy róż, błękit, mięta i szarość. To bardzo modne kolory, idealnie wpasują się w to nasze cudowne wnętrze.
Powyższy dialog, mimo iż trochę przerysowany, idealnie opisuje podejście niektórych mam - nie obraź się jeśli też zwracasz uwagę na styl wnętrza - każdy na to zwraca uwagę, ale... Trzeba mieć na uwadze, że w tym pokoju mieszka Twoje dziecko. To ono musi się czuć dobrze. Pokój ma stymulować dziecko, a nie wyglądać jak muzeum.
Pamiętasz kolory, które dobrze wpływają na rozwój widzenia niemowlaka? Weź pod uwagę takie aspekty. Chcesz, żeby Twoje dziecko było zadowolone z siebie i nabrało pewności, która pomoże mu w przyszłości? Wspieraj dziecko w tym. Wieszaj jego dzieła, nawet wtedy, gdy nie pasują do Twoich założeń dekoratorskich.
Pozdrawiam, Agnieszka
Ostatnio z każdego rogu internetowych czeluści łypie na mnie okiem wystylizowane wnętrze pokoju dziecięcego - istna kalka z magazynu dekoratorskiego. Często odnoszę wrażenie, że to jedno i to samo wnętrze w różnych mieszkaniach i domach...
- Mamo, powieś mój obrazek na ścianie.
- Powieszę, jak namalujesz obrazek kredkami pastelowymi, tj.: pastelowy róż, błękit, mięta i szarość. To bardzo modne kolory, idealnie wpasują się w to nasze cudowne wnętrze.
Powyższy dialog, mimo iż trochę przerysowany, idealnie opisuje podejście niektórych mam - nie obraź się jeśli też zwracasz uwagę na styl wnętrza - każdy na to zwraca uwagę, ale... Trzeba mieć na uwadze, że w tym pokoju mieszka Twoje dziecko. To ono musi się czuć dobrze. Pokój ma stymulować dziecko, a nie wyglądać jak muzeum.
Pamiętasz kolory, które dobrze wpływają na rozwój widzenia niemowlaka? Weź pod uwagę takie aspekty. Chcesz, żeby Twoje dziecko było zadowolone z siebie i nabrało pewności, która pomoże mu w przyszłości? Wspieraj dziecko w tym. Wieszaj jego dzieła, nawet wtedy, gdy nie pasują do Twoich założeń dekoratorskich.
Pozdrawiam, Agnieszka
niedziela, 22 maja 2016
Mama w pracy
Dziękuję za trzymanie za mnie kciuków. Znalazłam pracę, ale nie przez portal, o którym wcześniej wspominałam. Nie jest to też praca zdalna. Jak więc sobie poradziłam z dzieckiem, które jest jeszcze karmione piersią?
Bałam się momentu, w którym będę musiała rozpocząć pracę zarobkową z dala od domu oraz dziecka. Zupełnie niepotrzebnie. Kiedy przestałam się stresować i zaczęłam z optymizmem patrzeć na poszukiwanie ciekawego zajęcia dla siebie, Tosia sama zaczęła proces odcycowania. Karmię ją piersią już tylko trzy razy: przed wyjściem do pracy, po przyjściu z pracy oraz przed snem, ale w tym ostatnim przypadku - po wypiciu przez nią kaszki. Jestem z niej taka dumna! Nie miałam też żadnych telefonów z wołaniem o pomoc. Antonina nie miała problemu z rozłąką.
I co teraz? Aktualnie intensywnie myślimy nad znalezieniem optymalnego wyjścia z sytuacji. Opiekunka? Żłobek? Wszystko ma swoje plusy i minusy. Te drugie nas przerażają. Nie mamy też nikogo pod ręką, komu można byłoby powierzyć ten nasz skarb. Jakieś rady?
Pozdrawiam,
Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)


