niedziela, 23 kwietnia 2017

Smutne dzieci stylowych rodziców

Uwaga! Temat może budzić kontrowersje. Czytasz na własną odpowiedzialność.

Ostatnio z każdego rogu internetowych czeluści łypie na mnie okiem wystylizowane wnętrze pokoju dziecięcego - istna kalka z magazynu dekoratorskiego. Często odnoszę wrażenie, że to jedno i to samo wnętrze w różnych mieszkaniach i domach...

- Mamo, powieś mój obrazek na ścianie.
- Powieszę, jak namalujesz obrazek kredkami pastelowymi, tj.: pastelowy róż, błękit, mięta i szarość. To bardzo modne kolory, idealnie wpasują się w to nasze cudowne wnętrze.

Powyższy dialog, mimo iż trochę przerysowany, idealnie opisuje podejście niektórych mam - nie obraź się jeśli też zwracasz uwagę na styl wnętrza - każdy na to zwraca uwagę, ale... Trzeba mieć na uwadze, że w tym pokoju mieszka Twoje dziecko. To ono musi się czuć dobrze. Pokój ma stymulować dziecko, a nie wyglądać jak muzeum.

Pamiętasz kolory, które dobrze wpływają na rozwój widzenia niemowlaka? Weź pod uwagę takie aspekty. Chcesz, żeby Twoje dziecko było zadowolone z siebie i nabrało pewności, która pomoże mu w przyszłości? Wspieraj dziecko w tym. Wieszaj jego dzieła, nawet wtedy, gdy nie pasują do Twoich założeń dekoratorskich.


Pozdrawiam, Agnieszka

niedziela, 22 maja 2016

Mama w pracy

Dziękuję za trzymanie za mnie kciuków. Znalazłam pracę, ale nie przez portal, o którym wcześniej wspominałam. Nie jest to też praca zdalna. Jak więc sobie poradziłam z dzieckiem, które jest jeszcze karmione piersią? 

Bałam się momentu, w którym będę musiała rozpocząć pracę zarobkową z dala od domu oraz dziecka. Zupełnie niepotrzebnie. Kiedy przestałam się stresować i zaczęłam z optymizmem patrzeć na poszukiwanie ciekawego zajęcia dla siebie, Tosia sama zaczęła proces odcycowania. Karmię ją piersią już tylko trzy razy: przed wyjściem do pracy, po przyjściu z pracy oraz przed snem, ale w tym ostatnim przypadku - po wypiciu przez nią kaszki. Jestem z niej taka dumna! Nie miałam też żadnych telefonów z wołaniem o pomoc. Antonina nie miała problemu z rozłąką.


I co teraz? Aktualnie intensywnie myślimy nad znalezieniem optymalnego wyjścia z sytuacji. Opiekunka? Żłobek? Wszystko ma swoje plusy i minusy. Te drugie nas przerażają. Nie mamy też nikogo pod ręką, komu można byłoby powierzyć ten nasz skarb. Jakieś rady?

Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 12 kwietnia 2016

Pierwszy level osiągnięty

Dziewiątego kwietnia nasza łobuziara ukończyła pierwszy rok życia. Ku naszemu zdziwieniu ten czas upłynął jak z bicza strzelił. Wiem,wiem... Uprzedzano nas. Przygotowywałam się na to dziewięć miesięcy, ale jak widać nieskutecznie.


Przez ten czas Antonina zdobywała coraz więcej nowych umiejętności. Starała się nas naśladować i przyznam, że idzie jej rewelacyjnie. Serce swego ojca zdobyła będąc jeszcze u mnie w brzuchu, a teraz uczy sie to wykorzystywać jak najlepiej.


Czasem traci cierpliwość, ale się nie poddaje, bo wie, że prędzej czy pózniej musi się udać.

 

Uwielbia pluszowe misie i zwierzęta. Nasz kot wykazuje się ogromną cierpliwością do czułości, które okazuje mu małolata.



W wózku posiedzi, ale już nie tak chętnie jak kiedyś. Teraz obudził się w niej instynkt odkrywcy włóczykija. Pomagamy jej w tych odkryciach.


Nocnik na razie jest jej wrogiem. Nie lubi na nim siedzieć. Nie zmuszamy. Nadal używamy pieluch wielorazowych, jadnak już w większym rozmiarze. W końcu to już duża pannica jest :)


Wracam do czytania książek mojej córce. Pozdrawiam,
Agnieszka

środa, 6 kwietnia 2016

Co po macierzyńskim?

Dzisiaj kończy mi się urlop macierzyński. I co teraz? Jestem bezrobotna, karmię piersią... Zaczęłam już nawet ze stresu obgryzać paznokcie. Najlepszym rozwiązaniem dla mnie byłaby praca zdalna. Już kiedyś podejmowałam się takich zajęć, ale wtedy nie byłam matką i nie miałam kredytu na głowie.

Jak znaleźć pracodawcę, który nie wymaga od ciebie statusu studenta czy też osoby niepełnosprawnej, godziwie płaci i obdarzy Cię zaufaniem? Ostatnio prześledziłam wiele ogłoszeń. Znalazłam nawet kilka ciekawych ofert, ale nie dla mnie (na chwilę obecną). Wszystkie one wymagały dojazdu. Zauważyłam też bardzo ciekawą rzecz - większość pracodawców wymaga teraz od pracowników posiadania czynnego prawa jazdy kategorii B - ot tak na wszelki wypadek. Moje jest "nieczynne". Musiałabym udać się do lekarza okulisty zbadać wzrok i odnowić dokument, a to dłuższa wyprawa... Na szczęście znalazłam ciekawą stronę internetową Mamo Pracuj, na której można znaleźć oferty pracy skrojone specjalnie dla matek.  Bardzo przydatna strona. Mam nadzieję, że z jej pomocą znajdę coś dla siebie.

Trzymajcie kciuki!