Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina na swoim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzina na swoim. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 października 2015

Home, sweet home

Uchylę rąbka tajemnicy... Zapraszam Was na tzw. room tour (częściowy) - oto jak wygląda postęp prac w naszym mieszkaniu:

Detal

Jest jasno - biało. Tak jak lubię :) Minimalizm w każdym calu :D

Jeden z pokoi

Mieszkanie jest dobrze oświetlone, a to dla mnie ogromny plus, bo lubię naturalne światło we wnętrzach.

Salon

Już sobie wyobrażam siebie siedzącą na kanapie pod kocem z kubkiem kawy w ręku...

Wcześniej wspominałam Wam o tym, co mi się podoba, czyli styl skandynawski. Podobają mi się też wnętrza francuskich kamienic. Co z tego połączenia wyjdzie?

A to zdjęcie już wrzucałam (jeszcze nie było podłóg) - widok z balkonu. Rozpływam się!

Umeblowaniem mieszkania i jego uprzytulnianiem zajmiemy się, gdy już w nim zamieszkamy, ale zanim to nastąpi, musimy dokończyć kuchnię i łazienkę. No to zakasujemy rękawy i do dzieła!


Pozdrawiam,
Agnieszka

czwartek, 1 października 2015

Tydzień w zdjęciach

Który dzisiaj dzień tygodnia? Jaka data? 
Takie pytania zadaję sobie nieustannie. Kalendarz? Mam, ale nie zawsze z niego korzystam (obiecuję poprawę). Co się dla mnie liczy? Może zacznę od samego przebudzenia... KAWA! Tak, to ona stawia mnie na równe nogi, a gdy przynosi mi ją Filip, to dodatkowa przyjemność. To tak, jakby się zobaczyło kuriera z pękiem róż - bardzo porównywalne szczęście :D Następnie wszystko toczy się wokół naszego stołu (to tak w przenośni). Biegam przez chwilę z rozwianym włosem z Tośką pod pachą za pieluchami, przerzucając poduszkim koce i gryzaki z boku na bok (Prawda jest taka że wszystko mam na miejscu - i pieluchy i inne szpargały - chyba, że mąż zarządzi artystyczny nieład), by po zjedzeniu śniadania świecić przykładem i nienagannie ułożoną fryzurą (muszę dawać przykład córce oraz być atrakcyjna dla męża). Zdarza się, że młoda chce mnie mieć na oku, dlatego huśtawka okazuje się niezbędnym gadżetem. Raz ląduje w kuchni, innym razem w łazience, by później skończyć w małym pokoju, gdzie dokonują się cuda zwane prasowaniem, układaniem i wieszaniem prania. Po tych czynnościach maleństwo wie, że będę miała czas dla niej. To wtedy ma mnie dla siebie (pomijając karmienia). To na niej się skupiam, dlatego kalendarz nie jest taki istotny...

Nasz kochany szkrab rośnie i chce nieustannie brykać. Okazuje swoje niezadowolenie, radość i smutek. Obserwuje moje prace domowe oraz szaleństwa naszego kota (Tak, kot jest najfajniejszym stworzeniem w całym mieszkaniu :) To on rozprasza Tośkę podczas jedzenia.). Opowiadam jej różne historie. Razem obserwujemy przyrodę i spacerujemy. Najprzyjemniejsze spacery to te, w których uczestniczy cała nasza trójka.

Dzisiaj Antonina kończy 25 tygodni życia. Aby uczcić to wydarzenie, wrzuciłam zdjęcia z ostatniego tygodnia :) (Nie ma niestety wśród nich zdjęcia jej pięknych zębów - to coś, co Tosia chce zachować tylko dla siebie ;)).

A to nasza kuchnia :D Jeszcze w powijakach, ale ja widzę ją oczyma mojej wyobraźni

Filip uwija się jak mrówka, najpierw praca zawodowa, następnie praca nad naszym gniazdkiem. Od wczoraj do tego widoku doszły panele w całym mieszkaniu. Jeszcze trochę, jeszcze chwila...


Nasze selfie ;)

Mój słodki śpioch

Tak bywa, że zabawa pozbawia siły nawet najwytrwalszych.

Ciekawski szkrab

O, znowu jakiś ciekawy sprzęt elektroniczny?

Lustereczko, powiedz przecie...

Mamo, jestem teraz baaardzo zajęta. Poproszę o kilka chwil tylko dla siebie samej ;)

Zawsze z mamą :)

To są sprawy wyłącznie kobiece.

Pora na zabawę!

Aaaa! Cześć! Pobaw się ze mną. Teraz! :)



Pozdrawiam,
Agnieszka

wtorek, 25 sierpnia 2015

Już niedługo, coraz bliżej...

Godzina zero zbliża się wielkimi krokami! Jeszcze kilka mrugnięć oka i będziemy grzać się w NASZYCH 4 kątach!

Jeszcze jakiś czas temu nasze mieszkanie wydawało mi się odległym tematem, a teraz? Teraz wyczekuję końca września :)

widok z salonu na balkon

Filip kładzie gładź, wygładza, maluje... Uwija się jak mróweczka, by doprowadzić "sprawę" do końca :).

Filip dopieszczający nasze 4kąty

A co w tym czasie robią dziewczyny? Wybierają, wspierają i doradzają. Tośka rośnie jak na drożdżach. To tam będzie stawiała swoje pierwsze kroki!

Pozdrawiam,
Agnieszka

poniedziałek, 13 lipca 2015

Cała naprzód!

Odbiór mieszkania zbliża się wielkimi krokami! Za chwilę rozpoczniemy akcję pt. "nasz własny kąt" ;)! Długo na to czekaliśmy. To będzie dla nas "gorący" okres, ale nie mogę się już tego doczekać. Pal licho zmęczenie, chcę już być na swoim. Mogę spać na materacu, siedzieć na podłodze... Ale ważne że u siebie ;). Ta goła podłoga będzie piękniejsza niż gdziekolwiek, bo wszak ona będzie nasza :D!

Teraz wszystko stanie na głowie...

Im dłużej myślimy nad tym, jak chcielibyśmy urządzić nasze 4 kąty, tym częściej zmieniamy decyzje. Urządzanie swojego lokum do najłatwiejszych nie należy. Mamy głowy pełne inspiracji. Bardzo podoba mi się łączenie starego z nowym, ale żeby to wyglądało fajnie, należy robić to z głową. Lubię minimalizm, styl skandynawski... A Wy jaki preferujecie?

Od jakiegoś czasu mamy stały dostęp do Internetu, dzięki czemu ostatnio, dzięki sugestii Kasi O., obejrzeliśmy z Filipem "Rodzinne rewolucje" (oryginalny tytuł: "Blended" 2004) z Adamem Sandlerem i Drew Barrymore. Jeśli macie ochotę na "niedzielny" relaks, to gorąco polecam :) Film jest zabawny i ogląda się go z zainteresowaniem. Nie można w nim przewidzieć rozwoju akcji.


Pozdrawiam,
Agnieszka