piątek, 16 października 2015

Grunt to systematyczność

Próbuję usystematyzować nasz dzień. Dziś poległam... Poległam, gdyż mój niecny plan zakładał, że jeden posiłek dziennie będzie stałym jedzeniem, a nie mlekiem. Moje dziecko miało inne plany... Ale nie poddam się. Spróbuję jutro, może pojutrze. Kiedyś na pewno się uda. Grunt to. Optymizm. A teraz po frasobliwym dniu udajemy się w objęcia Morfeusza.

Dobranoc,
Agnieszka