poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Witamy Tosię

My jeszcze jesteśmy w szpitalu. Czekamy na USG brzucha i głowy maleństwa.

Poród
To był stosunkowo szybki poród. Lekarz i położne stwierdzili, że w tempie ekspresowym wszystko przebiegało. Mimo to 3 razy chciałam uciec z łóżka. Nie podali mi znieczulenia, bo anestezjolog był zajęty jakąś cesarką... Także nie miałam wyboru. Urodzić trzeba było. Potem łożysko do końca mi się nie urodziło, więc mnie łyżeczkowali.
Skurcze przepowiadające miałam bardzo delikatne. To okres był bardziej wyczuwalny. A teraz wyglądam jak pieguski, bo popękały mi naczynka na twarzy i klatce piersiowej plus jakies drobne w oku.

Antonina urodziła się 09.04., o godzinie 23:30, 2950g i 52 cm, otrzymała 10 pkt.

Witamy nasze maleństwo

Może trochę to chaotycznie brzmi, ale mam jedynie możliwość skorzystania w tym momencie z komórki.

O tym jak trafiliśmy do szpitala, napiszę później.

Pozdrawiam, Agnieszka