poniedziałek, 14 grudnia 2015

8 miesięcy

Antonina osiągnęła nowy poziom - 8 miesięcy (a prosiłam, żeby się tak nie spieszyła...)!

STAN
zęby: 6 (4 na górze, 2 na dole)
waga: ciężka (łamie mnie w krzyżu, przez co poruszam się ruchem posuwistym zgięta w pół, jakbym wiecznie się komuś kłaniała... ała!)
raczkowanie: na wstecznym


Tośka, to saper (tak jak Filip ją zwykł nazywać). Potrafi nas rozbroić. Ciężko czasem utrzymać poważny ton, gdy momentalnie zaczyna się śmiać. Mam przeczucie, że zanim zdążymy zabezpieczyć szafki itp., Tośka już zacznie w mig do nich dobiegać.


Nadal posila się moim mlekiem, ale nie jest to jej jedyny "produkt" w menu. Uwielbia - nadal - warzywa, przekonuje się powoli do owoców. Ochoczo podchodzi do picia herbaty koperkowej i rumiankowej.

Chciałaby, żeby nasz kot chętniej się poddawał jej pieszczotom, ale cieszy się z każdej danej jej przez niego możliwości. Zaczyna się dzielić z nami swoimi zabawkami (oczywiście daje i zabiera).

Lubi gaworzyć, ale nie na zawołanie oraz przybijać piątkę. Uczymy ją też klaskania oraz machania na dowidzenia i dzień dobry. Na razie z marnym skutkiem, ale na wszystko jest odpowiednia pora. Jest bardzo ciekawa świata. Cieszy mnie ten fakt. Zaczęła też podrygiwać w rytm muzyki. Filip ostatnio zaczął puszczać małej utwory z polskiej klasyki filmowej:

Andrzej Żarnecki - Róża i bez

Edmund Fetting - Deszcze niespokojne

Stanisław Grzesiuk - Nie masz cwaniaka nad warszawiaka

Mała je uwielbia, a mnie cieszy fakt, że mąż nie kształtuje jej gustu muzycznego eskowymi hitami.



Pozdrawiam,
Agnieszka

sobota, 12 grudnia 2015

Zakupy z domowego zacisza cz. 3

Każdemu z nas przy zakupach on-line towarzyszą wątpliwości -  Czy dany produkt sprosta moim oczekiwaniom? Czy sukienka jest warta swojej ceny? Czy jabłka będą smaczne a może przyjdą całe poobijane i wylądują w koszu? - Mi one też towarzyszyły, jednak jestem typem, który ryzykuje, testuje, daje szansę. Może moje doświadczenia skłonią Cię do wyjścia poza Twoją strefę komfortu?

ZAKUPY SPOŻYWCZE
Dzień w dzień chodziłam do sklepu spożywczego, następnie do warzywniaka. Poświęcałam czas, czasem zdrowie i nie raz traciłam humor, stojąc w długich kolejkach. Kilka lat zajęło mi wypracowanie listy pewnych źródeł zakupów internetowych. Mimo, iż znajoma z pracy miała dobre doświadczenia związane z zakupem tego typu produktów poprzez popularną sieć hipermarketów Tesco, nie udało się jej mnie nakłonić do zakupu tam świeżych produktów (nie ma na mnie mocnych!). Z chęcią jednak korzystałam z usług Tesco w innym zakresie. Dzięki nim polubiłam zakupy on-line!

"...Było ciepłe lato, choć czasem padało...", pracy dużo, czasu mało, torby zbyt ciężkie - to czynniki, które pchnęły mnie ku zakupom internetowym. Nie jestem typem człowieka darzącego zaufaniem nowe technologie. Jestem tradycjonalistką, noszącą w swojej torebce kalendarz, notatnik, długopis i pióro (Filip sukcesywnie wprowadza mnie w świat - już nie takich nowych - technologii). Kiedyś pisałam pamiętniki - tak! byłam jedną z tych osób, które ręcznie pisały (co za średniowiecze, prawda?) - a mimo to dałam szansę czemuś nowemu i nieznanemu.

Facebook (czasem go przeklinam, czasem mu dziękuję) skierował me ślady w stronę Farmy Świętokrzyskiej (dostarczają bio produkty). Miałam wątpliwości. Prowadziliśmy z Filipem dyskusję czy zaufać czy odpuścić, bo to produkty świeże i wymagające delikatności w obyciu. Postanowiliśmy zaryzykować (ach my hazardziści ;)) i Bogu dzięki! Nawet jak pożałowałam pieniędzy na kuriera i wybrałam Paczkomat, a ten o nas zapomniał (paczka spędziła w sortowni dobre 4 dni! - ja, zamiast od razu pisać albo dzwonić do firmy, potulnie czekałam na przesyłkę - piszcie i dzwońcie, Farma jest bardzo pomocna!), warzywa dotarły do nas w dobrym stanie (dzięki temu, jak były zapakowane)!

ODZIEŻ
Byłam przyzwyczajona do tego, że moja mama zamawiała ubrania poprzez Bon Prix (kto to jeszcze pamięta?), więc nie powinnam mieć oporów przy zakupach odzieżowych, jednak stawałam okoniem... Pierwsze swoje kroki stawiałam w sklepie stacjonarnym, a gdy produkt podbijał moje serce, mogłam zamawiać znany mi model on-line. Zadajesz sobie pewnie pytanie, dlaczego kobieta (tak, jestem kobietą :D) nie lubi zakupów stacjonarnych? Są wyjątki od reguły i jestem jednym z nich. Wchodząc do sklepu skanuję go i wychodzę, chyba że coś przykuje moją uwagę (Jeśli kupuję stacjonarnie, to tylko w sklepach które znam i cenię za jakość.). Przy konsumpcyjnym trybie życia, zapominamy jak ważna jest jakość produktu (albo firmy o to nie dbają). Wszystko jest "chwilowe". Ja przyzwyczajam się do rzeczy, dlatego ich jakość i długowieczność jest dla mnie priorytetem. Wspieram lokalny rynek, niejednokrotnie dając szansę mikroprzedsiębiorcom. Ubrania dla Tosi - jeśli kupuję sama - zamawiam na UbranioweLove (jeśli czegoś nie znajduję na stanie, wysyłam zapytanie mailowe i dostaję produkt o którym myślałam!) albo Bafce (ubranka hand-made, szyte ze starannością z atestowanych materiałów).

CHEMIA I KOSMETYKI
Jeśli chodzi o zakupy proszków do prania, kosmetyków itp., nie miałam żadnych obiekcji. Zakupów dokonuję przy okazji zakupów spożywczych (poprzez platformę Tesco), albo oddzielnie (ale tylko, gdy wiem, że moja kieszeń na tym nie ucierpi). Miałam jedynie wątpliwości przy pierwszych zakupach w danym sklepie on-line. Gdy paczka docierała na czas, moje zadowolenie wzrastało, a sklep zdobywał moje zaufanie.

ŚWIECZKI, WOSKI ITP.
Przy zakupie zapachów, które miały gościć w moim domu, szukałam autorytetów, jak np. RockGlamPrincess (Laura Ogrodowczyk) - to ona skłoniła mnie do zakupu kominka i wosków, za co jestem jej wdzięczna (przedtem korzystałam z kadzidełek, a teraz nie wyobrażam sobie ich w moim domu)! Laura w swoich filmach na żywo otwierała paczki, dzięki czemu widziałam, jak dana marka podchodzi do klienta. Gorzej było z wyborem zapachów, bo jak wiadomo każdy ma inne upodobania. Barwne opisy na stronach sklepów nie zawsze mi pomagały, ale decydując się na jakiś zapach wiedziała, że jeśli mi się spodoba, to firma na pewno pomoże mi przy doborze podobnych zapachów w przyszłości.


Czasem ryzyko się opłaca :)

Zapraszam do zapoznania się z moimi wcześniejszymi wpisami dotyczącymi zakupów w sieci:
Zakupy z domowego zacisza cz. 1
Zakupy z domowego zacisza cz. 2

Pozdrawiam,
Agnieszka

piątek, 11 grudnia 2015

Przygotowania do Świąt

Czas płynie nieubłaganie i w zastraszająco szybkim tępie. Ani się obejrzymy, a już będziemy siedzieć przy wigilijnym stole. Aby nie dać się zaskoczyć, od jakiegoś już czasu rozmyślałam nad podarunkami dla bliskich. Obecnie kurierzy co chwilę nas nawiedzają (uzupełniam zapasy na zimę :D).

W związku ze zmianą adresu, będę musiała pomyśleć też o wysłaniu kartek świątecznych :), które jednocześnie zawierałyby informację o przeprowadzce. Nawet jeśli kartka ostatecznie wyląduje w koszu, to uważam, że jest to jedna z milszych form otrzymywania życzeń :).

źródło: abc11

Może uda mi się namówić Filipa na ozdobienie jego brody? :D Ostatnio to bardzo popularny trend w Internecie, tak jak ozdabianie odrostów brokatem.

Nasza ośmiomiesięczna córka uroczo wygląda z 6 ząbkami. Niesamowity z niej śmieszek. Nauczyliśmy ją przybijania piątki :D Gorzej jest z raczkowaniem, bo zamiast do przodu, Tosia chodzi rakiem.

Pozdrawiam, Agnieszka

czwartek, 3 grudnia 2015

Pranie - nie tylko pieluch - domowymi sposobami

Jeśli temat ekologii nie jest Ci opcji i myślisz o praniu ubrań i pieluszek naturalnymi sposobami, pamiętaj, by nie używać mydła do prania polarowych wkładów. Mydło zmniejszy ich wchłanialność.


Domowy proszek do prania
1 szklanka boraksu
1 szklanka sody kalcynowanej
1 szklanka startego szarego mydła (nie używaj przy praniu wkładów do pieluszek wielorazowych oraz w wypadku twardej wody)

opcjonalnie możesz dodać:
1/2 szklanki sody oczyszczonej
2-3 łyżki soli kamiennej
1/2 szklanki kwasku cytrynowego (usunie kamień z pralki)
ulubiony olejek eteryczny do dozownika na płyn do płukania prania

Zamieszaj razem wszystkie składniki. Do prania używaj 1-2 łyżek w zależności od rodzaju zabrudzeń, jeśli po praniu stwierdzisz, że nie tego oczekiwałaś, do następnego prania dodaj więcej proszku.

Miłego prania! :)
Pozdrawiam, Agnieszka