Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zęby u niemowlaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zęby u niemowlaka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 grudnia 2015

Przygotowania do Świąt

Czas płynie nieubłaganie i w zastraszająco szybkim tępie. Ani się obejrzymy, a już będziemy siedzieć przy wigilijnym stole. Aby nie dać się zaskoczyć, od jakiegoś już czasu rozmyślałam nad podarunkami dla bliskich. Obecnie kurierzy co chwilę nas nawiedzają (uzupełniam zapasy na zimę :D).

W związku ze zmianą adresu, będę musiała pomyśleć też o wysłaniu kartek świątecznych :), które jednocześnie zawierałyby informację o przeprowadzce. Nawet jeśli kartka ostatecznie wyląduje w koszu, to uważam, że jest to jedna z milszych form otrzymywania życzeń :).

źródło: abc11

Może uda mi się namówić Filipa na ozdobienie jego brody? :D Ostatnio to bardzo popularny trend w Internecie, tak jak ozdabianie odrostów brokatem.

Nasza ośmiomiesięczna córka uroczo wygląda z 6 ząbkami. Niesamowity z niej śmieszek. Nauczyliśmy ją przybijania piątki :D Gorzej jest z raczkowaniem, bo zamiast do przodu, Tosia chodzi rakiem.

Pozdrawiam, Agnieszka

środa, 16 września 2015

Pierwsze ząbki

waga: 6560g
ząbki: 2 dolne jedynki
wiek: 22 tygodnie

Nasz skarb dorobił się swoich pierwszych zębów.

Jak to odczuliśmy?
Antonina jest bardzo spokojnym dzieckiem tzw. bezproblemowym, ciekawym świata, kontaktowym i wesołym. Od dłuższego czasu bardzo się ślini, wszystko wkłada do ust (początkowo brałam pod uwagę, że to chęć eksplorowania, później dodałam do tego swędzące dziąsła). Od jakiegoś tygodnia stała się bardziej marudna. Wierciła się przy usypianiu. Czasami pojęczała trochę, ale wystarczyło zwrócić jej uwagę na coś, pobawić się z nią - szybko pojawiał się na jej twarzy uśmiech. Kilka dni temu chwyciła za porcelanowy talerzyk (wszyscy na nich jedzą, więc był atrakcyjnym łupem) i wtedy to pierwszy raz usłyszałam "brzęk porcelany" w porcelanę ;) Odczuwałam też chwilami dyskomfort w karmieniu piersią (początkowo myślałam, że młoda źle złapała sutka). Dziś byliśmy w naszej przychodni i lekarka zauważyła dwa dolne zęby. Mogę je podziwiać :)

Wychodzenie tych zębów nie było dla nas dotkliwym przeżyciem, bo mamy dzielną córkę. Jej marudzenie nie było męczące tak, jak opisują to inni rodzice (może dlatego, że Antonina to niezwykle spokojny człowiek? ;)) Nie stosowaliśmy też żadnych maści. Antonina za to gryzła wszelkie gryzaki (żadnemu nie przepuściła). Czasem zdarzyło jej się kwilić w nocy (przebudziła się ze dwa razy płacząc, ale bez otwierania oczu, wszak była zmęczona i chciała dalej odpoczywać) - smoczek był remedium (po sprawnej - szybkiej - "aplikacji", dziecko kontynuowało sen).


Pozdrawiam, Agnieszka