Byliśmy ostatnio w BZ WBK załatwiać przeróżne formalności - uzbierało się tego sporo ;) Przy okazji siedzieliśmy koło reklamy polisy, która przedstawiała zdjęcie dziewczynki obejmującej rękoma słonia. Filip oczywiście nie był obojętny wobec takiego obrazka i drążył skały, by dostać maskotę.
![]() |
| Poduszkowiec |
Kobieta się ugięła, zrobiła prognozę polisy na życie i wręczyła uradowanemu tatusiowi maskotę dla córy. Duma go rozpierała, że swoim urokiem i czarem sprawił, że słoń wrócił z nami do domu :D
Pozdrawiam,
Agnieszka
