piątek, 26 maja 2017

Katar u dziecka – zmora rodzica

Antonina jest cudnym, pogodnym dzieckiem, jednak gdy dopada ją choroba staje się marudna, niezdecydowana, niezadowolona. A jak wiadomo – szczęśliwe dziecko, to szczęśliwy rodzic. Cała historia zaczyna się od żłobka...

Oboje z Filipem pracujemy – ciężko i w pocie czoła ;) – więc posyłamy naszą latorośl do żłobka. Żłobek jest pomocną instytucją. Małolata wynosi stamtąd wiele przydatnych umiejętności, uczy się komunikacji, socjalizuje się. Oprócz powyższych wynosi również – zbyt często – "gluty po kolana". Nie możemy sobie pozwolić na ciągłe nieobecności w pracy, bo wtedy świat się wali. Staramy się temu zapobiegać, a jak to nam się nie udaje – podejmujemy walkę – skuteczną.


Jak sobie z tym radzić? Jeśli rozmowy z personelem i innymi rodzicami nie przynoszą skutków, aplikujemy w młodą witaminy. Stosujemy się do zaleceń naszego lekarza, ale ponadto podajemy Tosi przede wszystkim kompleks witamin w syropie o obłędnym smaku, Echinasal, witaminę C, tran, herbatę z liści malin albo sok z malin – na ciepło. Skuteczne okazują się inhalacje solą fizjologiczną i aromaterapia.

W czym pomaga nam aromaterapia i jak to ugryźć? Aromaterapia okazuje się remedium w przypadku zatkanego nosa. Dzięki niej małolata śpi spokojnie – ku naszej uciesze – i nie "charczy" jak zardzewiały Fiat. Co pomaga nam udrożnić drogi oddechowe? Połączenie oleju kokosowego z olejkiem eterycznym z drzewa herbacianego / pichtowym / eukaliptusa czy też amolem.

W skrócie:
witamina C – wspomaga odporność organizmu, powinno się ją stosować (albo spożywać produkty o wysokiej jej zawartości) w celach zapobiegawczych / profilaktycznych;
Echinasal – wspomagający odporność preparat roślinny na bazie wyciągu z liścia babki lancetowatej, ziela grindelli, owoców róży, wyciąg z ziela tymianku i jeżówki purpurowej; jest środkiem profilaktycznym w okresach zmniejszonej odporności oraz pomocniczym – w łagodnych stanach zapalnych górnych dróg oddechowych z objawami kaszlu, np. w przebiegu przeziębienia;
herbata z liści malin – napar z liści malin ma działanie ściągające, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne; łagodzi stany zapalne jamy ustnej i gardła, ma także działanie przeciwgorączkowe; liście malin zmniejszają biegunkę, hamują rozwój bakterii w jelitach,
malina – tej roślinie powinno się poświęcić osobny post – wskazane jest jej stosowanie przy przeziębieniach, gorączce, chorobach zakaźnych, zaburzeniach trawiennych, skąpomoczu, biegunce, nieżycie żołądka i jelit;
olejek z drzewa herbacianego – o niesamowitych właściwościach tego olejku pisałam już dwa lata temu, zachęcam do lektury (klik);
tran – cenne źródło niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, bogaty w składniki o właściwościach antybiotycznych; działa odżywczo na organizm, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, wzmacnia ogólnie (fizycznie i psychicznie), pobudza procesy regeneracji tkanek.

Ponadto:
olejek melisowy, herbaciany, olejek cedrowy, cyprysowy i pichtowy hamują rozwój wirusów i bakterii. Olejek melisowy i cedrowy działają antywirusowo (działanie poparte badaniami).


Pozdrawiam, Agnieszka

2 komentarze:

  1. Ja na samą myśl o żłobku coraz bardziej dostaję drgawek, mój mały dopiero co wyszedł ze szpitala i po jego 1 roku i 4 miesiącach życia zaobserwowałam, że delikatne z Niego dziecię - więc nie wiem jak to będzie. Mam cichą, ale słabą nadzieje, że damy radę !
    Przyda mi się Twój post !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dacie radę! Będę trzymała kciuki. Duuuużo zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń